 |
|
Uderzył pięścią w stół a w jej oczach pojawiły się łzy. Zagryzła wargi spodziewając się najgorszego. Zaciskała pięści by przyjąć kolejny jego atak. Chodził strącając wszystkie szklane przedmioty, które wpadły mu w ręce. Kolejny napad szału, kolejna bezpodstawna awantura. Poprzednie siniaki na twarzy nie zdążyły się zagoić a przy nich pojawiały się nowe. Połamane żebra, powykręcane ręce. Kiedy stawał z nią twarzą w twarz zamykała oczy i w myślach modliła się do Boga. Prosiła go aby zabrał ją do siebie.
|
|
 |
|
Co mam powiedzieć, zakochałem sie nie pykło staram się żyć dalej
|
|
 |
|
Wiem że to już ostatnia ramka, ostatni papieros. Obiecałem sobie rzucić to wszystko i być lepszym człowiekiem
|
|
 |
|
Wiesz co jest najpiękniejsze w życiu, to że możesz popełnić ten sam błąd kilka razy. Znając jego konsekwencje , ale dla tych kilku chwil szczęścia zrobimy wszystko
|
|
 |
|
kolejny blant, kolejna butelka. Wszystko to by życie stało się piękniejsze
|
|
 |
|
o szczęściu pisać teraz nie potrafię. Zacznę gdy je znajdę, kiedy to będzie to już inna bajka
|
|
 |
|
Byłaś dla mnie jak laska dla Mojżesza jak arka dla noego
|
|
 |
|
Byłaś ideałem mojego piękna, boginią wdzięku, aniołem moich snów
|
|
 |
|
Jedyne co pamiętam z nocnych autobusów to te kilka przystanków o których z Tobą kiedyś rozmawiałem i o tym ja to będzie wracać z nich
|
|
 |
|
Ja Ciebie kochałem a Ty mnie nie. Więc po co te wszystkie roszady ??
|
|
|
|