 |
|
co robisz, nie wiem, co się z Tobą dzieje niewiem, co jest?, nie ogarniam.
|
|
 |
|
przestałem sie bać że jadę za szybko, że brakuje mi tlenu jak pracuję. Po prostu żyje co będzie to Będzie, nie boje się nie uniknionego
|
|
 |
|
Już sam niewiem jak mogłem dopuścić się do takiego stanu, dać komuś podejść tak blisko memu sercu , by tak mocno je mógł zranić
|
|
 |
|
kolejny raz chciałbym by to wszystko się skończy, bym mógł wreszcie spać spokojnie w nocy. Bym mógł "wstać i iść" a nie co chwile wracać do tego co było
|
|
 |
|
ziom tak mi brakuje Ciebie na melanżu, nawet sobie tego wyobrazić nie możesz. Potrafiłeś mi dać zapomnieć o wszystkim tylko rozkminiać te wszystkie chore akcje które zrobiliśmy
|
|
 |
|
przestając odczuwać szczęście przestałem żyć
|
|
 |
|
Nazywam się winny, bo cokolwiek zrobiłbym,już nigdy nie będę właśnie tym z kim chciałaś być.
|
|
 |
|
jak mnie tu dawno nie było. :D
|
|
 |
|
Pieprzę te moblo. Pieprzę te wpisy, w których mowa o Tobie. Pieprzę to konto, które było założone specjalnie dla Ciebie. Pieprzę to wszystko i kurwa nie mam zamiaru wracać już do pisania, bo Ciebie nie ma i nie wiem gdzie jesteś. I nie potrafię bez Ciebie funkcjonować. I chcę zostawić te konto na pamiątkę, o Tobie. O tym że coś tak świetnego mnie spotkało. Że po trafiłaś zaspokajać moje pragnienia, jak nikt inny... i pieprzę głupoty . Bo nie mogę spać i myślę o Tobie . Jestem chujem.
|
|
 |
|
I kurwa sądzę, że jak na razie jest za wcześnie. Za wcześnie na to, by powiedzieć że nie chcę do tego wracać, że trudno, że było minęło. Sądzę, że ciągle będzie za wcześnie. Nie potrafię się przyzwyczaić do tego, że co wieczór już nie przychodzi esemes, z tym twoim słodkim - D o b r a n o c : * . Że nie towarzyszy mu dzwięk naszej ulubionej piosenki... Że kurwa nie było mnie tam wtedy z Tobą. Że zniszczyła nas zazdrość, ta właśnie od której tak bardzo chciałem nasz związek bronić. Co ja pieprzę. Ciebie nie ma i nigdy już nie wrócisz, im wcześniej przyzwyczaję się do tej myśli tym mniej będzie to mnie bolało... ale kurwa K O C H A M C I Ę, pamiętaj. KOCHAM CIĘ W CHUJ MOCNO, A NAWET JESZCZE BARDZIEJ.. moja mała ;*;
|
|
 |
|
"Nie ma Cię gdy moje życie spada w dół. Nie ma Cię gdy wszystko łamię się na pół. Nie ma Cię i nie wiem już gdzie jesteś, ale dobrze że nie wiesz co u mnie, bo pękło by Ci serce. " Pezet.
|
|
 |
|
wiesz, nie tęsknie tylko za jej obecnością. bo dalej mogę ją widywać, ale jest bardziej zimna niż noce, i bardziej nieprzewidywalna co do swoich uczuć jak pogoda za oknem. tęsknie za naszymi chwilami, pełnymi pieszczot, czułości, wygłupów, chwil pachnących nami, brakuję mi ciepła, ciepła, którym otulałaś mnie, ale nie za pomocą koca, za pomocą twoich dłoni, pocałunków, uczucia. tęsknie za słodyczą twych ust, która nie da się porównać z żadnym kulinarnym wynalazkiem. tęsknie za twoim śmiechem, który kołyszę się w moich uszach, który u kaja mnie, czuję się jak dziecko, które kołysze jego matka. w głębokim zatraceniu, rozluźnieniu. brakuję mi tych esemesów, żaden inny nie przychodzi tak samo, twój miał swój osobisty dźwięk, osobiste litery. za twoim głosem, który jest piękniejszą melodią niż wszelkie zagrane przez różnych wybitnych pianistów. tęsknie za chwilami, które stały się wspomnieniami.
|
|
|
|