 |
|
Dziś znowu sztucznie zmniejszam wielkość źrenic Bo nie chcę patrzeć na świat, którego nie zdołam zmienić
|
|
 |
|
Nic się nie zmienia, znam swój cel, chcę ten wyścig wygrać..
|
|
 |
|
"Nic nie warta jest duma ludzi bez honoru, Dwulicowość to jedna z najpopularniejszych chorób. Gra pozorów, fałszywy uśmiech Judy."
|
|
 |
|
Wiem, że czasem sam tonę w morzu złych myśli I jedyne co z tego mam to psychiczne blizny
|
|
 |
|
Nawet nie chce mi się płakać. Rozczarowana też nie jestem, przecież wiedziałam, że tak będzie.
|
|
 |
|
jest taka osoba, której nikt nie zastąpi. może nie jest ideałem, ale jest tylko jedna jedyna na całym świecie ♥
|
|
 |
|
tęsknie za czasami gdy byłam pewna . pewna tego, że co wieczór będziesz życzył mi kolorowych snów .
|
|
 |
|
Nie jest łatwo, to prawda, ale nikt nie mówił, że będzie zajebiście, więc trzeba wziąć się w garść i próbować żyć jakoś w miarę normalnie!
|
|
 |
|
nie pisać , nie wkurzać , nie pocieszać - po prostu , zostawić w spokoju .
|
|
 |
|
Nie będę przez niego płakać. Najwyżej się trochę powkurwiam.
|
|
 |
|
Droga do gwiazd? Jak już to tylko z Tobą .! ; *** /
|
|
 |
|
- co oglądamy? - zagadnął wertując kinolive. spojrzałam Mu przez ramię po czym odnalazłam Jego dłoń i odciągnęłam na pewną odległość. - zobaczysz. - rzuciłam zaczepnie, wykonując kilka kolejnych kliknięć i przymykając laptopa. siadając przed Nim, mierząc Jego spojrzenie, uśmiech, szczęście wymalowane w każdym calu Jego twarzy, zaczęłam opowiadać. w rytm naszej piosenki, która wydobywała się z głośników, opisywałam scenerię naszego pierwszego pocałunku, jak i kilku kolejnych, wspólne spacery, najpiękniejsze słowa jakie usłyszałam z Jego ust. On? momentalnie włączał 'odtwórz', gdy muzyka cichła, jakby zachęcając mnie do dalszej opowieści. - a teraz jesteś tu. wciąż. - szepnęłam na sam koniec, na co nachylił się ku mnie. początkowo muskając moje wargi, omiótł ciepłym oddechem całą twarz, a przy lewym uchu wyszeptał dwa słowa. - moja ulubiona. - po sekundzie, nieco ciszej dodał, jak kocha.
|
|
|
|