 |
|
Kłamstwo zabija Empatę, czy wygra?
|
|
 |
|
Dla Ciebie będę delikatna, kobieca, subtelna, czarująca, uwodzicielska, niegrzeczna, zabawna, odważna i Cała Twoja. ♥
|
|
 |
|
Idiota, debil, frajer, brzydal, kretyn, dupek, bachor, dzieciak, osioł, matoł, gamoń, bałwan, baran, palant, tuman, tępak, młot, imbecyl, ciołek, burak .. ALE JAK SIĘ UŚMIECHNIE JEST TAKI SŁODKI ♥
|
|
 |
|
znowu chcesz cierpieć, na własne życzenie ? pomyśl , czy warto .
|
|
 |
|
nie mam pojęcia co do mnie czujesz, ale wiedz że ja do Ciebie czuję wszystko.
|
|
 |
|
Mam niedosyt Twoich spojrzeń. Wciąż chcę Ciebie jak najwięcej. Mało mi Twoich uśmiechów i wciąż tęsknie za sercem, które bije w rytm mojego życia. /i.love.m
|
|
 |
|
- dlaczego za mną idziesz? - chciałem powiedzieć ci, że cię kocham. - widocznie nie poznałeś jeszcze mojej przyjaciółki. - jakiej przyjaciółki? - jest ode mnie ładniejsza , mądrzejsza i stoi za tobą. - ale tu nikogo nie ma. - widzisz , gdybyś mnie kochał nigdy byś się nie odwrócił. / noniegadaj
|
|
 |
|
"Boję się, że zapomni o mnie jednocześnie kochając, czy miłość wtedy wystarczy?"
|
|
 |
|
mimo wszystko jakoś nie mogę zapomnieć.
|
|
 |
|
Na psychice blizny, na duszy rany, nie ufa mi, a ja nigdy bym jej nie skrzywdził. Kocham ją, zawsze będę. Będę przy niej, kiedyś mi zaufa. [30 sierpień]
|
|
 |
|
Wszedłem w ciemną uliczkę,robiłem to wiele razy,kolejna noc i kolejny złoczyńca,idzie za kobietą,chce ją skrzywdzić.Przyśpieszam kroku,spoglądam na dłoń bandyty i widzę ostrze.Mrużę oczy i mówię przyciszonym głosem tak,żeby ona nie usłyszała-Zostaw ją zboczeńcu-mężczyzna gwałtownie się odwraca a kobieta oddala niczego nieświadoma,uśmiecham się lekko,jest pewny siebie-myślę.Podchodzę a on podnosi nóż.Uderzam z szybkością błyskawicy w jego kolano,które łamie się z lekkim trzaskiem, a on z krzykiem upada na ziemię otwierając szeroko oczy-Proszę nie-mówi a ja tylko się uśmiecham i pluję na niego.-Ścierwo, zawsze tacy sami,może i nie jestem lepszy niż ty,bo zabijam ludzi,ale przynajmniej je ratuję.Dociskam stopą jego dłoń tak,że nóż wypada mu z dłoni.Nachylam się i biorę go w dłoń.Widzę strach w jego oczach,widać i czuć.Empatia zawsze w tym pomaga.Widzę w jego oczach strach skrzywdzonych kobiet.Krzywię się.Zabijam go jednym pchnięciem w serce.Wychodzę z uliczki zdejmując rękawiczki...
|
|
|
|