głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika tiny_heart

Czuła tylko  że on stał się jakimś mistycznym punktem  w którym  zbiegają się wszystkie jej wspomnienia  pragnienia i nadzieje.  Był jej ogniskiem  bez którego życie nie miałoby stylu  a nawet sensu.

kilogrammilosci dodano: 31 stycznia 2010

Czuła tylko, że on stał się jakimś mistycznym punktem, w którym zbiegają się wszystkie jej wspomnienia, pragnienia i nadzieje. Był jej ogniskiem, bez którego życie nie miałoby stylu, a nawet sensu.

  Proszę mi powiedzieć: kto wczoraj podczas mszy dosypał do kadzidła marihuany?   Ja nic nie wiem.   Jak zwykle...   Ja chciałem tylko  żeby radośnie i wesoło było.   Przez całą mszę?!   To trochę trzyma... Ale za to jak hosanna poszła! Ja pierwszy raz falę w kościele widziałem.

kilogrammilosci dodano: 31 stycznia 2010

- Proszę mi powiedzieć: kto wczoraj podczas mszy dosypał do kadzidła marihuany? -Ja nic nie wiem. -Jak zwykle... -Ja chciałem tylko, żeby radośnie i wesoło było. -Przez całą mszę?! -To trochę trzyma... Ale za to jak hosanna poszła! Ja pierwszy raz falę w kościele widziałem.

Raczej stanu skupienia w chwilę nie zmieniłeś    raczej z tego świata się nie ulotniłeś .  więc jak możliwe jest to   że Cię przy mnie nie ma ?  Cholernie tęsknię i przed każdym snem szepczę : do zobaczenia .

kilogrammilosci dodano: 31 stycznia 2010

Raczej stanu skupienia w chwilę nie zmieniłeś , raczej z tego świata się nie ulotniłeś . więc jak możliwe jest to , że Cię przy mnie nie ma ? Cholernie tęsknię i przed każdym snem szepczę : do zobaczenia .

Biorę gitarę do ręki i nie ważne   że nie umiem grać ..  teraz usłyszysz jak brzmi tęsknota   tak ona brzmi każdego dnia .

kilogrammilosci dodano: 31 stycznia 2010

Biorę gitarę do ręki i nie ważne , że nie umiem grać .. teraz usłyszysz jak brzmi tęsknota , tak ona brzmi każdego dnia .

będzie jeszcze dużo okazji żeby grzać dwie pary zmarzniętych rąk w jednej parze rękawiczek...

kilogrammilosci dodano: 31 stycznia 2010

będzie jeszcze dużo okazji żeby grzać dwie pary zmarzniętych rąk w jednej parze rękawiczek...

A teraz przyjdź do Mnie. Razem usiądziemy przy oknie i w blasku księżyca będziemy cerować nasze poszarpane serca...

kilogrammilosci dodano: 31 stycznia 2010

A teraz przyjdź do Mnie. Razem usiądziemy przy oknie i w blasku księżyca będziemy cerować nasze poszarpane serca...

Szybko! Musisz pójść ze mną   rzuciła.   Grozi Ci wielkie niebezpieczeństwo!  – Dlaczego?  – Bo Cię zabiję  jeśli nie pójdziesz.

kilogrammilosci dodano: 31 stycznia 2010

Szybko! Musisz pójść ze mną - rzuciła. - Grozi Ci wielkie niebezpieczeństwo! – Dlaczego? – Bo Cię zabiję, jeśli nie pójdziesz.

Jesteś świetnym kumplem ale dzieci z tego nie bedzie xdd huaahya :D

kilogrammilosci dodano: 31 stycznia 2010

Jesteś świetnym kumplem ale dzieci z tego nie bedzie xdd huaahya :D

rysując niewidoczne serca zółtą kredką po żółtej kartce . myślała tylko o nim . bo tylko miłość do niego była taka niezauważalna jak te serca  .

kilogrammilosci dodano: 31 stycznia 2010

rysując niewidoczne serca zółtą kredką po żółtej kartce . myślała tylko o nim . bo tylko miłość do niego była taka niezauważalna jak te serca .

i żyła w tej świadomości nieistnienia dla niego . pogodziła juz się z tym faktem  że jest dla niego jak powietrze  ale nie te bez którego nie da się żyć tylko te które jest niewidoczne.

kilogrammilosci dodano: 31 stycznia 2010

i żyła w tej świadomości nieistnienia dla niego . pogodziła juz się z tym faktem, że jest dla niego jak powietrze, ale nie te bez którego nie da się żyć tylko te które jest niewidoczne.

codziennie we śnie słyszę jego gorzkie 'zapomnij' . a skoro sny snią się na opak to chyba w rzeczystości chociaż trochę musi mnie kochać  .

kilogrammilosci dodano: 31 stycznia 2010

codziennie we śnie słyszę jego gorzkie 'zapomnij' . a skoro sny snią się na opak to chyba w rzeczystości chociaż trochę musi mnie kochać .

siedziała naprzeciw niego  on trzymał głowę na jej ramieniu. Czuła jego ciepły  miarowy oddech na szyi  taki jak u dziecka które po dniu pełnym wrażeń usypia mamie w ramionach  jego nieświadome ruchy w sennym letargu. Bała sie poruszyć  by go nie zbudzić  ale jednocześnie opuszkami palców gładziła go po policzku. Teraz był zadziwiająco bezbronny i niewinny  zupełnie inny od tego który w każdą sobotę wybiera się na piwo z kumplami.

kilogrammilosci dodano: 31 stycznia 2010

siedziała naprzeciw niego, on trzymał głowę na jej ramieniu. Czuła jego ciepły, miarowy oddech na szyi, taki jak u dziecka które po dniu pełnym wrażeń usypia mamie w ramionach; jego nieświadome ruchy w sennym letargu. Bała sie poruszyć, by go nie zbudzić, ale jednocześnie opuszkami palców gładziła go po policzku. Teraz był zadziwiająco bezbronny i niewinny, zupełnie inny od tego który w każdą sobotę wybiera się na piwo z kumplami.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć