 |
|
"Koniec naiwności, powiedziałam, że już starczy
bo ci najbardziej prawi, okazali się chuja warci"
|
|
 |
|
przerasta mnie myśl, że kiedyś mi Ciebie zabraknie.
|
|
 |
|
Jeśli mogłabyś zostać tu choć na trochę, na chwilę, na trochę ze mną...
Co ty mi robisz?...
I jeśli Bóg mógłby zatrzymać Cię przy mnie...
Byłabym naj szcześliwszą osobą na świecie.
|
|
 |
|
Kiedyś zbiorę w sobie tyle sił , by móc wykrzyczeć Ci wszystko co myślę w tą twoją zakłamaną mordę . Teraz po prostu zbieram myśli .
|
|
 |
|
-Kocham Cię. - wyszeptała niemalże cała drżąc. Czekając na jego reakcję dostrzegła w jego oczach zdumienie, zakłopotanie i jakby smutek. Smutek który dawał jej do zrozumienia że on nie zdobędzie się na takie wyznanie. I chwila, pełna radości i podniecenia która miała być tą najważniejszą nagle stała się pustą i jakże zwykłą chwilą. -Rozumiem. - wydusiła głosem cichym i wydawać by się mogło że niemal martwym. Bez uczuć. Jednak jej serce kołatało jak oszalałe, tysiące myśli szalejących w jej głowie, przyśpieszony puls i łzy cisnące się do oczu. Zdobyła się jedynie na lekki uśmiech wychodząc z pokoju. Zostawiając go samego z kolacją, winem i kominkiem. Z chwilą która miała być tą wyjątkową.
|
|
 |
|
Bo nie żyję ani w przeszłości, ani w przyszłości..Dla mnie istnieje tylko dzisiaj i nie obchodzi mnie nic więcej. Jeśli kiedyś uda Ci się trwać w teraźniejszości staniesz się szczęśliwym człowiekiem.
|
|
 |
|
I nawet kiedy ja będę mówiła wszystkim w koło, że zapomniałam, to sercu uda się mnie przekrzyczeć, wołając: "Nie wierz! Ona nadal żyje z myślą, że on wróci"
|
|
 |
|
Najpiękniejsze są dni, w ciągu których potrafimy być tak po prostu bezgranicznie szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu.
|
|
 |
|
Nie masz nic do stracenia,a możesz więcej niż myślisz teraz. Przed Tobą cały świat się otwiera, więc po co czekać ?
|
|
 |
|
Kolejna noc z serii nieprzespanych-przepłakanych. I nie mam komu o tym powiedzieć. Nie mam do kogo zadzwonić, bo wszyscy o pierwszej w nocy śpią. Po prostu jest już za późno...
Najchętniej porozmawiałabym z Tobą. Bo Ty wiesz jak można mi pomóc, jak można mnie uspokoić. Wystarczą dwa słowa, tak ważne słowa.. Ale mi ich nie powiesz. Muszę to wszystko stłumić w sobie, aż pewnego dnia wybuchnę. Bo nawet matka stwierdziła, że wrażliwa jestem...
Nie chcę pisać jak mi to jest źle. Bo słowa te i tak idą gdzieś daleko w głąb sieci. A przecież powinny iść tylko do Ciebie.
Moje słowa do Ciebie już nigdy nie dotrą. Jej docierają zapewne na co dzień.. Ty przegrywać nie potrafisz. Życie nauczyło Cię odwiecznych sukcesów.
A może to nie życie lecz to, że zawsze miałeś co chciałeś'
|
|
 |
|
` wiem tylko, że kocham cię zbyt mocno by odejść.
|
|
 |
|
Kochałeś kiedyś tak bardzo, że ledwie mogłeś oddychać?
|
|
|
|