 |
|
I najgorsze, że ta historia jest prawdziwa,
tak jak to, że chciałem żebyś tu była szczęśliwa, ale ze mną,
żebyś dzieliła tą codzienność.
|
|
 |
|
I nie wystarczy słowo, by powiedzieć jak jest teraz,
i nie byłbym tu sobą, mówiąc, że się chcę pozbierać,
i że umiem, i że potrafię, że się nie wkurwię,
i tak jest u mnie, lepiej znacznie, naprawdę
po co mam ściemniać jak zawsze? rozumiesz?
Bo ja wciąż chyba nie, najwyraźniej W Kurwe
|
|
 |
|
Życie próbowało już chyba wszystkiego aby mnie złamać. Z uśmiechem na ustach pozdrawiam je prostym pierdol się.
|
|
 |
|
Żałosne, chciałbyś być kimś, a jesteś nikim
|
|
 |
|
W zapasie mam to wszystko czego ci braknie -
Własne pomysły
|
|
 |
|
I nie obchodzi mnie co cię gryzie,
Tu trzeba być pewnym i na pewność nie szydzę.
|
|
 |
|
mam blizny na całym ciele po jej pocałunkach.
|
|
 |
|
wiem to toksyczny związek ale mam do niej słabość,
raz przynosi mi ból innymi razy radość.
|
|
 |
|
i choć widujemy się, wciąż codziennie,
to co było między nami, poszło w zapomnienie.
|
|
 |
|
Dzięki niej trudne tematy stały się łatwe,
jest faktem, że kształtowała mój charakter,
pomysły grzechów warte, miała mocnych wrazeń głodna...
była bez sumienia i wiedziała co to zbrodnia.
|
|
 |
|
36,6 stopni Celsjusza, 70% wody i dusza, 5 litrów krwi, jedno serce i odłoczy i jeden Ty by to wszystko zjednoczyć.
|
|
 |
|
- Na chuj Ci szalik .? - Nie na chuj , tylko na szyję .
|
|
|
|