 |
|
Leżę w moim małym łóżeczku z myślą, że starczyłoby w nim miejsca dla Ciebie, bo przecież zawsze mieściliśmy się tam we dwójkę. Teraz gdy minęło już tyle czasu tęsknię za godzinami, które przeleżeliśmy właśnie w tym miejscu najczęściej nawijając o wszystkim.
|
|
 |
|
Szkoda, że nie zostałam wyposażona w maszynkę do cofania czasu.
|
|
 |
|
Irytuje mnie gdy te wszystkie słodkie idiotki opisują Twoją zajebistość na swoich fbl'ach, ale mają do tego pełne prawo, bo już nie jesteś moim konikiem.
|
|
 |
|
W moim prywatnym świecie zostaniesz modelem, będziesz spacerował po długim wybiegu do mojego serca, a gdy tam dotrzesz to już Cię nie oddam.
|
|
 |
|
Chciałabym by świat chociaż trochę przypominał bajkę, by marzenia choć w najmniejszym stopniu się spełniały. Pragnę przeżyć z Tobą jeszcze jedną ciepłą noc, zjeść ostatnią kolację przy świecach z czerwonym winem i położyć się w Twoim towarzystwie do mojego łóżka, które nadal w pewnym sensie jest Twoją własnością, a w nim namiętnie się całować i mieć gdzieś wszystko wokół.
|
|
 |
|
Powinnam zapomnieć, nie rozpamiętywać starych czasów, usunąć się w cień i pozwolić żyć mu nowym, kolorowym życiem, sama powtarzać, że świat jest piękny, że układa mi się idealnie. Powinniśmy zostać przyjaciółmi, jak to w komediach romantycznych bywa, a on znalazłby mi drugą połowę, a sam związałby się z moją siostrą bliźniaczką, którą na pewno zgubili przy porodzie. Szkoda, że życie to nie film .
|
|
 |
|
Typowa sielanka, Ty i ludzie z Twojej klasy i ja otoczona koleżankami. Nigdy nie bywamy sami, bo jeszcze odważylibyśmy podejść do siebie. Jak by to wyglądało? Nie jesteśmy już tyle razem, to oznacza, że powinniśmy przed sobą uciekać .
|
|
 |
|
Uważasz, że Ciebie nie kocham, a przecież nigdy tego nie powiedziałam. Po prostu nie mówiłam nic, udawałam, że nie interesuje mnie to co czuję, a przecież tęskniłam.
|
|
 |
|
Nienawidzę tego uczucia gdy jedna połowa mnie mówi, powiedz mu, że nienawidzisz, a druga przeproś, za to, że kochasz. Wtedy zawsze staję po środku i nie robię kompletnie nic.
|
|
 |
|
Chyba wolałabym żeby miał inną, bo wtedy byłoby jasne, że jego romantyczne i przesłodkie opisy na gadu gadu są do niej, a teraz gdy na pięćdziesiąt procent są skierowane do mnie jest mi dziwnie, bo nie wiem czy mogę się go spodziewać na naszych schodkach, czy już nigdy więcej go tam nie spotkam.
|
|
 |
|
Już nie patrz na mnie, nie rób mi chorych nadzieji, nie doprowadzaj mojego niesfornego serca do palpitacji, bo dobrze wiesz, że nie wrócisz, przecież już nie znaczę nic.
|
|
 |
|
I najgorsze jest to gdy dokładnie wiesz, że nie masz u niego szans, ale mimo wszystko kochasz. Wielbisz go nawet wtedy gdy rozpowiada o Tobie plotki, mówi, że Ciebie nienawidzi. Mimo wszystko idealizujesz go, ale przecież on nie jest taki jak sobie wyobrażasz.
|
|
|
|