 |
Drogi Boże, piszę do ciebie ten list z delikatnym opóźnieniem. Chciałam go napisać wcześniej, jednak nie wiedziałam jak to wszystko ubrać w słowa. Zawsze, podkreślam zawsze, starałam się być grzeczna dla wszystkich ludzi, uznawać ich za równych, nie unosić się pychą i egoizmem. Starałam się nie patrzeć na ludzką krzywdę, a reagować na nią. Pokazywałam wszystkim dookoła, że mam dobre serce i każdy może na mnie liczyć. Ale nie mogłam tak dłużej pociągnąć. Stłamsili mnie. Ci wszyscy ludzie, którym pomagałam, okazali się zwykłymi egoistami, myślącymi wyłącznie o sobie. Wykorzystywali mnie, a kiedy potrzebowałam pomocy - nie otrzymałam jej. To okropne uczucie, pomagać wszystkim dookoła, a pod koniec zostać sama z własnymi problemami. Więc przepraszam cię, za to, że stałam się również taka jak oni. Ale nie dałam rady tak dłużej, zniszczyli mnie. Więc, Boże, mam nadzieję, że kiedy znajdziemy się tam na górze, razem, wybaczysz mi to wszystko i pozwolisz być szczęśliwą / charakterystycznie
|
|
 |
Przykro mi, ale ja się już poddaję. Nie dam rady walczyć o nasze wspólne szczęście. Walczyłabym, gdybyś chociaż ty pokazał, że ci na mnie zależy i że chciałbyś to naprawić. Ale nie okazujesz żadnych uczuć wobec mnie, a przepraszam, wykazujesz, obojętność, która mnie bardzo rani. Więc ja daję sobie spokój, będę starać się o tobie zapominać, spróbuję zacząć żyć na nowo, tylko błagam, nie utrudniaj mi tego i nie wracaj już, nie chcę kolejny raz cierpieć. / charakterystycznie
|
|
 |
Mam często tak zimne ręce, że aż lodowate. Nawet latem, kiedy temperatura wynosi +30 stopni Celsjusza. Chodzi o tym wiele pogłosek. Jedni twierdzą, że na pewno jestem dobra w łóżku, inni zarzekają się, że na pewno mam dobre serce, a inni mówią o byciu niekochaną. I właściwie najbardziej zgadzam się z ostatnim twierdzeniem. Czemu? Ponieważ otacza mnie wiele osób, a dalej czuję się samotnie. / charakterystycznie
|
|
 |
tabletki. wódka. ból. łzy. ciemny pokój. psychodela. kable. dźwięki. emocje. a gdzieś pośrodku Ty - moje największe uzależnienie.
|
|
 |
źle mi się śpi bez jego 'dobranoc'. strasznie źle. właściwie nie śpi mi się w ogóle.
|
|
 |
nie kocham Cię za to kim jesteś, ale za to jaki jesteś, kiedy przebywam z Tobą.
|
|
 |
ziomek, wybierz tą najlepszą, nie pierwszą lepszą, nie tą co wszyscy pieprzą.
|
|
 |
Wiem, że kiedyś mi się uda. Uda mi się normalnie żyć. Kiedyś nadejdzie dzień, kiedy obudzę się obok wspaniałego faceta, przylgnę do niego cała i zacznę się w niego wtulać, potem on odwzajemni przytulenie i pocałuje mnie w czoło, przez co pokaże że ma do mnie szacunek i że jestem dla niego ważna, najważniejsza. Kiedyś stanę przed lusterkiem i krzyknę na cały dom, że nareszcie jestem szczęśliwa, zacznę się uśmiechać, tak prawdziwie, razem z oczami. Wiem, że tak będzie. Tylko muszę to wszystko przeczekać. / charakterystycznie
|
|
 |
Czasami mam takie dni, że mam dość całego świata i wszystkich ludzi, nikt mi wtedy nie może pomóc, zamykam się w sobie, nie ma ze mną kontaktu, nie odpowiadam na żadne pytania czy wołania, nawet jeśli świat by się walił - mnie by to nie obchodziło, nie zareagowałabym. Siedzę wtedy na łóżku z podkulonymi nogami i przywołuję wspomnienia, właściwie nie, wróć, ja ich nie przywołuję, ja ich nie chcę, odrzucam je, a one i tak lgną do mnie na siłę i nie daję rady się ich pozbyć. I potrafię tak bezczynnie siedzieć nawet cały dzień, wpatrując się w jeden punkt. A potem zamykam oczy i widzę cię, w każdym detalu, słyszę twój głos, czuję cię, jakbyś był obok i momentalnie się uśmiecham, a potem? potem już sama nie wiem co się dzieje, odpływam, zatapiam się w świecie marzeń, marzeń, że kiedyś jeszcze się to wszystko powtórzy i że kiedyś zaczniemy na nowo, razem, ale już szczęśliwie. / charakterystycznie
|
|
 |
I tak się zastanawiam - jak ty mogłeś mnie tak zranić? Tak mocno? Bez żadnych skrupułów? Tak z dnia na dzień mnie po prostu niszczyłeś, aż rozpadłam się na milion kawałków. I jestem teraz taka zniszczona, smutna, nie mająca sił na nic, nawet na życie. I powtarzam w kółko pytanie, które mnie nie opuszcza na krok 'Jak mogłeś mnie tak zranić?' osobę, którą podobno kochałeś i na której ci podobno zależało, bo wiesz, jeśli się kogoś kocha to szczęście tej osoby jest najważniejsze. Więc powiedz, jak mogłeś mnie tak zranić? / charakterystycznie
|
|
 |
Jestem ciekawa jakby to wyglądało, gdybyś wtedy ze mną został, nie odchodził, nie opuszczał. Gdybyś został twierdząc, że mnie kochasz. I wiesz? Jestem pewna, że bylibyśmy szczęśliwą parą, taką prawdziwą, taką z tych wszystkich romantycznych filmów. A wiesz czemu? Bo zrobiłabym wszystko, byś był szczęśliwy, wspierałabym cię, pocieszała, byłabym przy tobie - po prostu, w każdym momencie, w każdej chwili. I kochałabym cię prawdziwie, nie oszukiwałabym cię. Tak, jestem pewna, że by nam się udało, ale nie dałeś nam szans, szkoda. / charakterystycznie
|
|
 |
Kocham cię. Z całego serca. Tak mocno. Tak prawdziwie. Tak, jak nikt jeszcze nikogo nie pokochał. I ciągle płaczę nocą w poduszkę bo za tobą tęsknię. A czasami nawet już nie płaczę, siedzę wtedy oniemiała i nic do mnie nie dociera, nie ma ze mną wtedy kontaktu. Siedzę wpatrując się w jeden punkt na ścianie. I krzyczę z bólu, w środku. Nikt tego krzyku nie słyszy, tylko ja. Jest on na prawdę okropny. Niszczy mnie, osłabia, pokazuje, że sobie nie radzę. Kurwa, to cholerne uczucie, kiedy kochasz osobę, która układa sobie życie z kimś innym. Nie polecam. / charakterystycznie
|
|
|
|