 |
|
samotność to taka straszna trwoga.
|
|
 |
|
tak, jestem naiwna. wybaczam Ci za każdym razem, mam nadzieję że wszystko będzie dobrze, jednak nie jest ale ja i tak CI wybaczam.
|
|
 |
|
skończyły się nadzieje, nie ma już nic, nic prócz tego że byłeś.
|
|
 |
|
Pokaż mi kvrwa że ci zależy, nie chce zbyt wiele, chcę tylko tego!
|
|
 |
|
liście, jesień, słońce, deszcz. wszystko piękne, szkoda że bez Ciebie.
|
|
 |
|
Fajnie było usłyszeć, że jesteś kimś kogo nigdy nie spotkałam? Pewnie pomyślałeś,że był to komplement. Wiesz przykro mi ale nie. Chodziło o to że jeszcze nigdy nikt nie zjebał mi tak życia.
|
|
 |
|
Te praktycznie niezauważalne znaki, te drgania ciała, specyficzny splot dłoni, opatulenie się rękoma; niby nic, niby normalne. Przyjaciel - osoba, która widzi pod tym drugie dno.
|
|
 |
|
Układam w myślach tysiące wersji, dlaczego się nie odzywa, martwię się i pocieszam na zmianę. Patrząc ogólnie na to, co robię to pracuję na półtora etatu starając się pomóc innym, doradzić coś i rozwiązać wszelakie problemy, a zarazem nie mogę znaleźć choć grama taktyki na swoje życie. Znajomy wyciąga maryśkę zapewniając, że takowy gram mi wiele ułatwi, a mi trzęsą się dłonie, i to nie Parkinson. To moje serce jest chore.
|
|
|
|