 |
|
"Czasem tak bywa, nie każdy wygrywa, czasem bywa tak, że cos ważnego się urywa, zostaje ślad, nie mozna tego nie przeżywać, można ukrywać - fakt, ale w snach to przypływa.."
|
|
 |
|
niektórzy ludzie przychodzą tylko po to, żeby odejść.
|
|
 |
|
Pozmieniało się dokoła, nie wiem czy to świat zwariował, czy to ja łapię lekka schizofrenie i dziwnego doła.
|
|
 |
|
W życiu bym nie pomyślała , że aż tak bardzo będzie
mi Ciebie brakować .
|
|
 |
|
mówiłeś, że nie potrafisz beze mnie żyć. nie dość, że żyjesz to jeszcze masz sie bardzo dobrze.
|
|
 |
|
Ja na Twoim punkcie będę zawsze pierdolnięta .
|
|
 |
|
Mój uśmiech jest już rzadko szczery .
|
|
 |
|
Te ulice są przepełnione wspomnieniami .
|
|
 |
|
Kolejny melanż , kolejne picie do nieprzytomności , w tle telefon od mamy
jak się bawię i nieszczera obietnica , że nie będe pić , znowu zaczynam
życie , które mnie wykończy . Wróciłam do tego , mimo , iż broniłam się
przed tym cholernie . Znów jest pięknie , gdy pijesz , a świat wydaje się tak
prosty do ogarnięcia . i ponownie wrócę rano do domu kłamiąc im prosto
w oczy i mówiąc :
`Tak , popcorn był za słony , ale film się spisał .
|
|
 |
|
Kochałam go za to , za co inni go nienawidzili . Byłam w stanie
zaakceptować każdą jego wadę . Lubiłam gdy opowiadał mi o naszej ,
wspólnej przyszłości , czułam się wtedy taka ważna dla niego , miałam
wrażenie , że mnie nigdy nie zostawi . Lubiłam jak całował lub przytulał
z zaskoczenia . Lubiłam siedzenie z nim na ławce , gadanie o wszystkim
i o niczym , nawet milczenie było ciekawe . Lubiłam pisać z nim
godzinami - nadal mi tego brakuje . Lubiłam te jego długie pożegnania ,
miłe słówka , esy z samego rana i na dobranoc . Brakuje mi tego
wszystkiego , pomimo , że czasem mieliśmy gorsze dni , pomimo ,
że czasem mnie okłamał lub zawiódł . Nikt nie jest idealny , ale on dla
mnie był , pomimo wielu wad .
|
|
 |
|
Nie wiedziała jak to wytłumaczyć . Podczas dnia , w świetle słonecznym
tryskała energią , zarażała śmiechem . To ona pocieszała innych , mówiła ,
że będzie dobrze . A gdy tylko słońce chowało się za horyzont , chęć do
życia gasła . Radość wypalała się . Mina stopniowo smutniała .
I nie tylko mina , bowiem cała jej dusza płakała ,
coś żałośnie w niej krzyczało .
|
|
 |
|
I pomimo tego, jak bardzo ją zranił to nadal zajmował cholernie ważne miejsce w jej sercu
|
|
|
|