 |
|
"szczęście to skarb, wybudza ono skrzydła, dodaje radości, odwagi i wytrwałości. daje miłość która pozwala wierzyć w każdy dzień i uczyć nas jak razem żyć."-dla.niej
|
|
 |
|
"z dnia na dzień odkrywam Ciebie na nowo. poznaje coraz bardziej wyrazistsze kolory Twojej duszy, dotykam Cię opuszkami palców, znajduje na Twoim ciele literki Braille. odczytuje z nich znane mi już wyrazy 'Kocham Cie'. to piękne słowa, zaklęte w Twojej skórze, przez nikogo nie odkryte. zrozumiałem Twoją psychikę. szczerze ? jest skomplikowana, ale to chyba po to by nikt jej nie mógł rozszyfrować."-dla.niej
|
|
 |
|
Zniknąłeś jakiś czas temu z mojego życia, a ja myślałam, że mam spokój od naszej znajomości. Myliłam się, jak zawsze z resztą, bo Ty w dość nietypowy sposób postanowiłeś wrócić. Nie wiem dlaczego, nie wiem czy po tym wszystkim co było między nami chcesz się na mnie zemścić, czy naprawdę Twoje intencje, które masz są prawdziwe i szczere. Boję się, że jesteś tylko i wyłącznie po to, aby mnie okłamać, aby pokazać mi, jak smakuje zemsta. A ja wciąż się waham, bo nie wiem, czy mogę oraz czy powinnam dać Ci kolejną, ostatnią szansę. Wiele przy Tobie wycierpiałam, sam wiesz z resztą, ile łez wylałam przez Twoje błędne zagrania, ale nadal czuję do Ciebie sentyment, którego ot tak nie da się pozbyć. Jesteś człowiekiem, przy którym mogłam być w pełni sobą, który nie oceniał i nie krytykował mnie po pozorach, lecz wspierał i pomagał, gdy tylko tego potrzebowałam. Nie odrzucałeś pomimo własnych problemów, wręcz przeciwnie. Byłeś zawsze, kiedy potrzebowałam mieć kogoś bliskiego.
|
|
 |
|
Ukojenie zmysłom daje Twój dotyk, który nie przesadzony napełnia komórki mojego ciała energią dając im siłę do życia. Wzrok Twój sprawia, że ciało moje ulega paraliżowi, który o dziwo jest bardzo przyjemnym doznaniem. Chcę dotknąć Twojej dłoni ponownie, by czuć się jak wtedy, kiedy zrobiłaś to pierwszy raz. Wykreślam dni w kalendarzu czekając aż wrócisz i wpadniesz w moje ramiona niczym huragan pędzący nie zważając na nic. Czekam i czekam, czekanie dobija, lecz gdy uświadamiam sobie na kogo czekam, jestem gotów czekać wieczność./mr.lonely
|
|
 |
|
Nie mogę się uspokoić, moje ciało wciąż drży ze zdenerwowania. Nie jestem w stanie nad sobą zapanować. Toczę od paru godzin wewnętrzną walkę, po moich policzkach chcą spływać łzy, ale rozum krzyczy, że nie mogę sobie na to pozwolić. Nie mogę, ponieważ zniszczę przy tym wszystko to co mam wokół siebie, stracę pewien grunt pod nogami i nie będę już więcej walczyć. Gubię się w tym co się wokół mnie dzieje. Kolejne ataki, które dostaje na serce nie sprzyjają niczemu dobremu. Ciągle szykanowanie, niszczenie psychiki nie pomaga, wręcz przeciwnie. To co się dzieje jest ciosem w ciało, nad którym nie mogę zapanować. Nie chcę tego, nie chcę pustej walki, która nie przynosi nic dobrego. Nie chcę się bawić w to bagno, w które co chwilę się pakuję. Mam już dość, chcę uciec. Potrzebuję odejść, a najlepiej zniknąć.. Nie tylko z tego miejsca, ale też i świata, gdzie żyję. Może to byłby dobry sposób na pozbycie się przyczyny problemów.
|
|
 |
|
nie wiem czy chcę i mogę Tobie zaufać.
|
|
 |
|
"rozrzucone kawałki mojego ciała któregoś dnia zostały rozrzucone po ziemi. czekały na inteligentną i cierpliwą osobe by je złożyła w jedno. okazałaś się nią Ty. pełna wiedzy, szacunku, miłości i piękna."-dla.niej
|
|
 |
|
"Twoje serce jest potężnym organem w środku człowieka. pozwala zabijać złe i nieprzyjemne chwile w życiu. uwalnia cząsteczki szczęścia w moim wnętrzu które wywołuje napady uśmiechu na twarzy. uśmiech powoduje radość która jednym ciosem morduje żal i przygnębienie. radość pozwala wstać i walczyć z każdym dniem i jego przeszkodami. po wygranej walce dostaje zawsze nagrodę, czyli Ciebie. jest to urocza i pełna piękna kobieta przy której czuje się jak w niebie inaczej bez niej sobie życia nie potrafię wyobrazić."-dla.niej
|
|
 |
|
"co zawsze chwyta mnie za serce gdy widzę zło pośród ludzi ? Twoja dłoń."-dla.niej
|
|
 |
|
Wróciłam, a Ty nawet na to nie reagujesz. Nie widzisz tego, nie chcesz widzieć. Nie obchodzi Cię w ogóle mój powrót. Nie zastanawiałeś się co u mnie, nie pisałeś, ani tym bardziej nie dzwoniłeś, aby sprawdzić, czy jeszcze żyję chociaż miałeś do tego pełne możliwości. Nie zachowywałeś się, jak prawdziwy przyjaciel, lecz jak ktoś, kto chciałby mieć już całkowity spokój od naszej znajomości. Tylko powiedz mi proszę, dlaczego? Dlaczego zrobiłeś mi tą nadzieję, której tak bardzo pragnęłam, i której potrzebowałam, aby przetrwać przez najbliższe tygodnie. Dlaczego pozwoliłeś mi się do siebie zbliżyć w tak niebanalnie prosty i szybki sposób, aby większość uczuć, łącznie z tymi, w których była mowa o tym, jak mi na Tobie zależy, wróciła? Dlaczego nie powstrzymałeś tego wszystkiego, dlaczego nie hamowałeś nas, kiedy doszliśmy do takiego zbliżenia, które nie powinno nigdy więcej nastąpić?
|
|
 |
|
I tak dziwnie, gdy z bliskimi osobami dzielą Cię setki kilometrów...
|
|
 |
|
Mam mętlik w głowie. Nie wiem co robić, jak żyć oraz jaką decyzję podjąć..
|
|
|
|