 |
|
część 1. Popatrz na mnie i powiedz co dziś czujesz, kiedyś byliśmy dla siebie wszystkim, dzisiaj już nawet na ulicach się nie mijamy. Gdy ktoś wypowiada Twoje imię , przez następne kilkanaście godzin odbija się ono w mojej głowie niczym echo. Odbijając się o czaszkę. Czuję tą pustkę i ból który przesztwa moje ciało. Obiecałeś, że będziesz już zawsze obok mnie, a tymczasem dziś wiodę życie właśnie bez Ciebie. Pamiętasz co mi cytowałeś, kiedy los ponownie postawił nas na przeciw siebie? Cytowałeś fragment książki „poza ciszą”, prawdę jaką wtedy mi pokazałeś. Czekałam na Ciebie, zawsze chciałam czekać, a potem ot tak wróciłeś. Pamiętam ten dzień, trzynasty czerwca, dla niektórych trzynasty- pechowy dla mnie całkowicie szczęśliwy. Oboje nie wierzyliśmy, że się znaleźliśmy, przypadek, czy przeznaczenie? Nigdy nie sądziłam, że tak się potoczy nasze życie, zaraz po moich przeżyciach Ty odszedłeś, błagałam byś został, ale stwierdziłeś, że zbyt mnie kochasz.
|
|
 |
|
Posłuchaj mojego serca. Słyszysz? Nie martw się, ja też już go nie słyszę. / fadetoblack
|
|
 |
|
Nie sprawiasz, że płaczę. Gdybym była wystarczająco silna, nie płakałabym. Sprawiasz, że żałuję, a to gorsze niż łzy. / fadetoblack
|
|
 |
|
Przeszłość owija wokół mnie swoje oślizgłe macki. / fadetoblack
|
|
 |
|
Piszę długie listy, a później spoglądam, jak kosmyki ognia owijają się wokół papieru, mając nadzieję, że dym słów mych dojdzie i do Ciebie. / fadetoblack
|
|
 |
|
Odchodząc, nawet mój uśmiech zabrałeś ze sobą. Nie mówiąc już o sercu. / fadetoblack
|
|
 |
|
Na początku tęskni się cały czas. Woła się tą osobę, a dopiero, gdy nie przychodzi, człowiek zdaje sobie sprawę, że jej tu nie ma. Zastanawia się, czy myśli ona o tobie równie często, jak ty o niej. Człowiek nie dopuszcza przez to do siebie szczęścia, bo staje się nieufny. Szczęście przychodzi po to, by odejść. Tak samo tęsknota staje się mniej dręcząca, ale nigdy nie odchodzi całkowicie. Czai się w ukryciu jak drapieżnik, w każdej chwili gototwa do ataku. / fadetoblack
|
|
 |
|
Jego uśmiech tchnął w lodowaty dzień odrobinę radości, jak gdyby ów mężczyzna emanował wewnętrznym blaskiem, który rozprasza wszechobecny mrok i chłód. / fadetoblack
|
|
 |
|
Uwielbiam leżeć w Jego pokoju, na ciemnozielonym łóżku, wtulona w Jego ramiona. Kiedy panuje zupełna cisza i słychać tylko nasze przyspieszone oddechy i nieregularne bicia serca. To właśnie On jednym uśmiechem sprawiał, że zapomniałam o rzeczywistości, chciałam Go więcej i więcej. Był kiedy tego chciałam, kiedy potrzebowałam Go. Pokazał mi, że nie ważne jest jak wyglądam, ale to jaka jestem. Troszczył się o mnie, mimo że zaczęliśmy się kłócić, nigdy nie pomyślał by mnie zostawić. Wiem, że mimo wszystko łączy ze mną przyszłość, w jakimś stopniu, niekonicznie jako mój chłopak, ale najlepszy przyjaciel którym jest i zawsze będzie. I wiem, że to może być trudne, ale nigdy nie zrezygnuje ze znajomości z Nim. Kocham Go najbardziej na świecie. Pokazał mi, że jestem zdolna do miłości o jakiej pojęcia nawet nie miałam.
|
|
 |
|
Śpiewasz kołysankę, tuląc mnie do śmiertelnego snu. / fadetoblack
|
|
|
|