 |
(2) Wydaje mi się ono bardziej skomplikowane niż innych, a ja zwyczajnie nie potrafię sobie poradzić z tym co mnie spotyka. Jestem słaba. Pokonują mnie z pozoru dla niektórych najbanalniejsze sprawy. Najgorsze jest to, że nie mogę walczyć, gdyż tak naprawdę wszystko przybiera taki obrót, że niema już o co walczyć. Wszystko jest żałosne, pozostaje mi tylko poużalać się nad sobą i pozostać w tej beznadziei. Boję się moich uczuć, moje serce - ono wybiera nieodpowiednie kierunki w najmniej odpowiednich momentach. Kiedy już poukładałam swoje stare sprawy, kiedy oczyściłam emocje i pozwoliłam wspomnieniom pozostać tylko wspomnieniami a nie marzeniami, wtedy pojawia się ktoś, kto odmienia mój cały świat obracając go o 360 stopni, a ja?
|
|
 |
(1) Nienawidzę swojego życia, nienawidzę tego jakim się stało. Przecież kiedyś było całkiem inne. Może to zabrzmi banalnie, ale było zwyczajnie łatwiejsze. Już rozumiem dlaczego dorośli wcale nie chcą być dorosłymi, dlaczego Piotruś Pan chciał na zawsze pozostać małym chłopcem: ponieważ dopóki ktoś jest za nas odpowiedzialny, dopóki ktoś piluje naszych czynów, odpowiada za nasze uczucia dopóty jest wszystko łatwe. Jednak wraz z wiekiem i upływającym czasem usamodzielniamy się,zmieniamy oraz zmieniają się nasze pierwsze uczucia. Pojawiają się nowe doznania, a każda nowa sytuacja sprawia, iż inaczej patrzymy na świat. Nagle pojawiają się problemy, z którymi nigdy dotąd nie mieliśmy styczności. Dlatego nienawidzę mojego życia, bo pomimo tego, że nie chce, ono ciągle się zmienia.
|
|
 |
(2) Podnosisz powoli ociężałe powieki, chcąc zobaczyć jak wygląda piekło. Siadasz i stwierdzasz, że... zaświaty są takie same, jak ziemia. Gdy widzisz w oddali ten pociąg, który miał cię przejechać, klniesz pod nosem i wstajesz.
Nie te tory.
Los znowu z tobą igrał, znowu chciał, byś przeżyła. Jakie to wspaniałe, że jednak nie my tak naprawdę decydujemy o naszej śmierci.
|
|
 |
(1) Przygotowywanie na TO trwa całe miesiące, może dni, a nawet tygodnie.
I przy tym takie - nie do opisania uczucie, gdy kładziesz się już na torach i czekasz na pociąg, który ma przyjechać, jak zawsze zgodnie z rozkładem. Czekanie wcale się nie przedłuża. W takich sytuacjach przyspiesza. Czujesz bicie serca, zarazem strach, aż w końcu ulgę. Słyszysz zbliżający się pociąg. dziuf, dziuf, dziuf... odbija się w twojej głowie i krzyczy: "nie rób tego!" Jednak nie umiesz (a może i nie chcesz?) powiedzieć: "stop, przestańcie!" Krzyk się podnosi. Pociąg jest już niemal nad twoją głową. Zamykasz oczy, żeby odpowiednio przywitać się ze śmiercią. Nie czujesz niczego. Żadnego bólu, żadnego cierpienia. Myślisz sobie: "nie wygląda to jednak tak, jak opisywali. Jest dużo gorzej." Nawet twoje całe życie nie przeleciało ci - niczym mozaika - przed oczyma.
|
|
 |
znam go od tylu lat, i to nie była miłość od pierwszego wejrzenia. był, przyjeźdzał, uśmiechał, ale nic poza tym. i coś nagle, nie wiadomo skąd.. zaczęło się. w życiu się tak nie czułam, serce bije sto razy szybciej na myśl o nim, a jak rozmawiamy na skejpie to bije jakoś milion razy szybciej. przeuroczy, najcudowniejszy, najukochańszy i mój własny.
|
|
 |
"jak się budzisz, to pewnie wyglądasz jak szczurek, oczy sklejone, nie możesz podnieść nawet ręki żeby sprawdzić która godzina. chciałbym Cię budzić zapachem kawy, świeżymi bułeczkami, kwiatami, chciałbym Cię budzić sobą.. tak bardzo tęsknie" ...rozpłynęłam się, co to jest za romantyk. już za kilka miesięcy, będzie sypał śnieg, będę w domu pełnym gości, ciepłym, z choinką, z świątecznymi ciasteczkami, będzię mnie budził sobą. Szaleje za nim!
|
|
 |
|
Nie musisz mówić nic. Możesz tak po prostu milczeć. A ja? Wystarczy, że spojrzę w Twoje oczy i wiem już wszystko. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
Ktoś odchodzi i chociaż potem przychodzi całe stado innych ludzi to nikt nie jest w stanie zastąpić właśnie tamtej osoby. / izka2609
|
|
 |
Jesteś jedynym powodem, dla którego ja jestem. Jesteś moimi wszystkimi powodami. /
slodkaastrawberry
|
|
 |
Miłość jest tam, gdzie wracasz do domu. Gdzie jest osoba, czekająca z kolacją, która weźmie z Ciebie cały ciężar dnia. Miłość jest tam, gdzie obok niej zasypiasz, a ona drapie Cię po plecach, bo wie, że to uwielbiasz. Nie jest tam gdzie jaskrawo, a tam gdzie płomyk miłości tej jednej osoby. /comampowiedziec
|
|
 |
Nie wmawiaj sobie, że był idealny tylko dlatego, że się zakochałaś. Nie wmawiaj sobie tego pod żadnym pozorem. Bo gdyby tak rzeczywiście było, gdyby posiadał chociaż namiastkę tych cech, które mu przypisujesz - siedziałby teraz przy Tobie. Nigdy nie pozwoliłby Ci odejść. / jachcenajamaice
|
|
 |
i dostałam smsa, " nawet jak jestem w pracy to nie mogę myśleć o pracy, nawet jak jestem głodny to nie myślę o jedzeniu, kotek.. zakochałem się w Tobie po uszy. "
|
|
|
|