głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika teronynta

W głowie milion scenariuszy. A wszystkie czarne. Każdy  choć z innym przebiegiem zdarzeń przedstawia to samo  Twe odejście. Ciche  niezauważalne  pełne goryczy  łez. Pełne awantur  pięści  krwawiącego serca. Odejście bez możliwości powrotu. I co chwila wybieram dla Ciebie inną rolę. Najwygodniejszą dla mnie..

nie.bylbym.tu.soba dodano: 15 stycznia 2013

W głowie milion scenariuszy. A wszystkie czarne. Każdy, choć z innym przebiegiem zdarzeń przedstawia to samo, Twe odejście. Ciche, niezauważalne, pełne goryczy, łez. Pełne awantur, pięści, krwawiącego serca. Odejście bez możliwości powrotu. I co chwila wybieram dla Ciebie inną rolę. Najwygodniejszą dla mnie..

zimno. nagle zrobiło się tak bardzo zimno.

briefly dodano: 15 stycznia 2013

zimno. nagle zrobiło się tak bardzo zimno.

nie brałam na poważnie jego słów  które wracając do domu plątały mi się w głowie. skoro to miało być wyłącznie towarzyskie spotkanie  dlaczego posunęliśmy się do tego stopnia  że teraz mam cholerne wyrzuty sumienia? że idąc parkiem  nie mogłam powstrzymać łez  które powoli zamarzały na policzkach?

briefly dodano: 15 stycznia 2013

nie brałam na poważnie jego słów, które wracając do domu plątały mi się w głowie. skoro to miało być wyłącznie towarzyskie spotkanie, dlaczego posunęliśmy się do tego stopnia, że teraz mam cholerne wyrzuty sumienia? że idąc parkiem, nie mogłam powstrzymać łez, które powoli zamarzały na policzkach?

nie tak miało być. nie tak miało to wyglądać. wszystko nie tak.

briefly dodano: 15 stycznia 2013

nie tak miało być. nie tak miało to wyglądać. wszystko nie tak.

Sens Ci się skończył razem z wczorajszym winem. Lepiej żeby tamto wino wczoraj skończyło się z sensem.

nie.bylbym.tu.soba dodano: 15 stycznia 2013

Sens Ci się skończył razem z wczorajszym winem. Lepiej żeby tamto wino wczoraj skończyło się z sensem.

w każdej chwili mogę to wszystko rzucić. odejść  bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia do lepszego miejsca  takiego gdzie już nigdy nikt mnie nie będzie traktował tak jak ty. ale zostanę i z każdym dniem będę rosła w siłę  dzięki której odpłacę się za wszystko co zrobiłaś lub powiedziałaś. nie  najgorsze cię jeszcze nie minęło  ono dopiero nadejdzie.

briefly dodano: 15 stycznia 2013

w każdej chwili mogę to wszystko rzucić. odejść, bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia do lepszego miejsca, takiego gdzie już nigdy nikt mnie nie będzie traktował tak jak ty. ale zostanę i z każdym dniem będę rosła w siłę, dzięki której odpłacę się za wszystko co zrobiłaś lub powiedziałaś. nie, najgorsze cię jeszcze nie minęło, ono dopiero nadejdzie.

Pisząc o tym wszystkim nie zamierzam się tłumaczyć. Nie oczekuję zrozumienia czy przebaczenia. Po prostu nie mogę dusić tego dłużej w sobie. Chcę się uwolnić i złapać oddech.

nie.bylbym.tu.soba dodano: 15 stycznia 2013

Pisząc o tym wszystkim nie zamierzam się tłumaczyć. Nie oczekuję zrozumienia czy przebaczenia. Po prostu nie mogę dusić tego dłużej w sobie. Chcę się uwolnić i złapać oddech.

pięć minut pierdolonego spokoju  tylko tyle

briefly dodano: 15 stycznia 2013

pięć minut pierdolonego spokoju, tylko tyle

Jestem beznadziejny. Ale to kiedyś minie. Tak samo jak mija czas. Stanę się człowiekiem za którym tęsknisz  wrócę. Teraz pomyśl że to takie dłuższe wakacje  które niebawem się skończą.

nie.bylbym.tu.soba dodano: 15 stycznia 2013

Jestem beznadziejny. Ale to kiedyś minie. Tak samo jak mija czas. Stanę się człowiekiem za którym tęsknisz, wrócę. Teraz pomyśl że to takie dłuższe wakacje, które niebawem się skończą.

W życiu miałem trzy kobiety. Tak dosłownie jak i w przenośni. Może brzmi to dwuznacznie  lecz chodzi mi tylko o serce i obecność. Były zawsze obok  gdy tego potrzebowałem  sercem  duszą. Pierwsza mnie urodziła  obdarowała najpiękniejszą miłością  pokazała również że nawet matczyna miłość potrafi zranić  pozwoliła popełniać błędy  nigdy mnie  z żadnym nie zostawiła  choć wyciągała mnie z nich radykalnymi sposobami. Druga po prostu była  odkąd pamiętam  mała szatynka  mój skarb  przemieniający się pomalu w piękną kobietę  kobietę mojego życia  które zakończyło się  wraz  z jej śmiercią. To miał być koniec. Koniec wszystkiego. Chciałem zatrzymać swój puls wiedząc że i tak bije bez celu. ..

nie.bylbym.tu.soba dodano: 14 stycznia 2013

W życiu miałem trzy kobiety. Tak dosłownie jak i w przenośni. Może brzmi to dwuznacznie, lecz chodzi mi tylko o serce i obecność. Były zawsze obok, gdy tego potrzebowałem, sercem, duszą. Pierwsza mnie urodziła, obdarowała najpiękniejszą miłością, pokazała również że nawet matczyna miłość potrafi zranić, pozwoliła popełniać błędy, nigdy mnie z żadnym nie zostawiła, choć wyciągała mnie z nich radykalnymi sposobami. Druga po prostu była, odkąd pamiętam, mała szatynka, mój skarb, przemieniający się pomalu w piękną kobietę, kobietę mojego życia, które zakończyło się wraz z jej śmiercią. To miał być koniec. Koniec wszystkiego. Chciałem zatrzymać swój puls wiedząc że i tak bije bez celu.[..]

 .. Zapomniałem co to miłość  uniesienie  szczęście. Czekałem na spotkanie z moim Aniołem Stróżem  czekałem na spotkanie z moim sercem  które odeszło wprost do nieba. Wtedy pojawiła się Ona  żadna wielka miłość  nic szczególnego  czysty przypadek. A może raczej prezent zesłany z góry od mojego skarba. Sam nie wiem jak to określić. Zmieniła moje życie o 180 stopni. Przypomniała o szczęściu. Takie małe stworzenie pomogło mi podnieść się z dna. Ale nadszedł czas gdy i ona musiała odejść. Nie z własnej woli  nie dlatego że stałem się mniej ważny. Musiała zawalczyć o swoje życie  o swoje dobro. Oczywiście nie chciała  zmusiłem ją  jednym sprawnym ruchem  sprawiłem że mnie znienawidziła  co pomogło jej odejść i żyć.

nie.bylbym.tu.soba dodano: 14 stycznia 2013

[..]Zapomniałem co to miłość, uniesienie, szczęście. Czekałem na spotkanie z moim Aniołem Stróżem, czekałem na spotkanie z moim sercem, które odeszło wprost do nieba. Wtedy pojawiła się Ona, żadna wielka miłość, nic szczególnego, czysty przypadek. A może raczej prezent zesłany z góry od mojego skarba. Sam nie wiem jak to określić. Zmieniła moje życie o 180 stopni. Przypomniała o szczęściu. Takie małe stworzenie pomogło mi podnieść się z dna. Ale nadszedł czas gdy i ona musiała odejść. Nie z własnej woli, nie dlatego że stałem się mniej ważny. Musiała zawalczyć o swoje życie, o swoje dobro. Oczywiście nie chciała, zmusiłem ją, jednym sprawnym ruchem, sprawiłem że mnie znienawidziła, co pomogło jej odejść i żyć.

Tylko miłość do niego  sprawia  że jestem czymś więcej  niż stertą mięśni  tkanek i narządów  przytwierdzonych do szkieletu.

niecalkiemludzka dodano: 14 stycznia 2013

Tylko miłość do niego, sprawia, że jestem czymś więcej, niż stertą mięśni, tkanek i narządów, przytwierdzonych do szkieletu.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć