 |
|
Siedzę, napoczynam następną paczkę fajek, odpalam szluga, w drugiej ręce dobra czysta. Czuje jak procenty dają sie we znaki, tak, o to chodzi. Oczy czerwone, możliwe, że od płaczu, tak, czasem taki cham jak ja płacze. Patrzę na to białe gówno rozsypane na biurku, które przyciąga mnie jak magnes. Cholernie ciągnie mnie do tego chujostwa. Wciągam kreskę, później kolejną i następną. Czekam na kompletne odpłynięcie. Taaak, ten stan, to jest to, udało się / D
|
|
 |
|
Tych słów co padły w złości już nigdy nie wypowiem, obiecuję, choć miałbym za to dostać w mordę, chcę by jutro było lepsze.
|
|
 |
|
Wypijmy za lepsze jutro, niech znieczuli cierpienie, choć nie obudzisz się z litrem, raczej z brudnym sumieniem.
|
|
 |
|
Dla Ciebie tylko status dostępny, dla innych offline jestem zajęty.
|
|
 |
|
no dobrze, mam się nie martwić. ale mimo wszystko, czuję się po części temu winna...
|
|
 |
|
lepiej zaprzestań. nie myśl o tym za dużo, wiesz doskonale, że to nie ma prawa się skończyć dobrze. egoistycznie pomyśl o sobie, o swoim i tak już ledwo bijącym sercu. jeszcze będziesz mi wdzięczna.
|
|
 |
|
wiem, że to nic nie znaczy, ale oddałabym wiele by móc się tak czuć codziennie.
|
|
 |
|
Ferie. Zaczynamy dwutygodniowe opierdalanie, chlanie, flirtowanie.
|
|
 |
|
Staramy się, ale to już nie to. Też to czujesz? /esperer
|
|
|
|