 |
|
masz to, miłość i wierność idą razem, wtedy masz wszystko
|
|
 |
|
Mnie w zupełności wystarczy Twoje "kocham" na dobranoc.
|
|
 |
|
`Najważniejsze to znaleźć kogoś, kto Cię pokocha taką jaką naprawdę jesteś. Na wozie i pod wozem. Cudną i szpetną. Zadbaną i w łachmanach. Z kimś takim warto zostać na całe życie.`
|
|
 |
|
chodź, zabiorę Cię tam, gdzie w kolorach jest świat choć na chwile zapomnij.. otulę Ciebie szalem ciepłym tak doskonale gdzie czas z przestrzenią stykają się zmieniając bieg otulę Cię do snu byś choć na chwilę mógł odpocząć od ciężaru ludzkich spraw oddaj się w me ramiona już nadeszła pora by przestać toczyć syzyfowy głaz
|
|
 |
|
krzyk bezradności zanim śmierć zabierze nas z tego miejsca zobacz karmi nas kultura ideałami wkłada nam te wszystkie bzdury w usta i co? też chcę wierzyć w miłość, w coś co da mi szansę
|
|
 |
|
chciałbym wykrzyczeć swoje grzechy by z nowym dniem budzić się czystym, a nie z coraz większym garbem gdzieś to dziewictwo niewinności zniknęło taka była przeszłość, teraz jest tych chwil przemoc.
|
|
 |
|
pamiętam jak do dziś, późna godzina, 2 października 2013, czekanie na autokar, granica Niemiec, Słubice. :))
|
|
 |
|
`ten stan jest tego wart,
więc usiądź koło mnie,
nie opancerzaj się,
nie myśl co będzie,
polećmy tam razem
tu i teraz kochanie,
bo to jest nam pisane
jak CHWDP na ścianie!`
|
|
 |
|
`Wskoczmy w taką rakietę,
co nas wystrzeli w kosmos,
uniesie wysoko, tak że
nie będziemy widzieć nic poza sobą,
będziemy szli koło siebie
za rękę w zwolnionym tempie`
|
|
 |
|
`Polećmy na jedna z planet,
gdzie czas ważny być przestanie,
nasze ciała staną się jednym ciałem,
zmyjemy krew z ust i zagoimy rany,
polećmy na jedna z planet,
gdzie czas dla nas ważny być przestanie,
nasze ciała staną się jednym ciałem,
poznamy prawdę o nas samych`
|
|
 |
|
`Gonimy za tym co ulotne,
po co ten pośpiech?
znajdźmy czas by złapać oddech,
zbudujmy z miłości statek,
który połączy nasze światy na zawsze!`
|
|
 |
|
`życie jest jak ostatnia kromka chleba,
zjedzmy razem ją by w samotności nie umierać,
zjedzmy ją zanim wyschnie,
nie odkładajmy miłości na potem bo jak bańka pryśnie`
|
|
|
|