  |
|
` chwilowe rozjebanie zaufania, jednak miłość jest silniejsza.Nie wyobrażam sobie, a może po prostu nie chcę wyobrażać sobie bez niego świata.Stał się nieodłączną częścią mnie, ale mimo wszystko nigdy nie chcę myśleć że nasze bycie razem to kwestia przyzwyczajenia. Nie! To po prostu ogromna miłość, która już trochę przeszła i z dnia na dzień ma stawać się coraz trwalsza. / abstractiions.
|
|
 |
|
Nadchodzi kolejna zima. Znów będę zamarzać na przystanku autobusowym wracając ze szkoły. Znów będę otrzepywać śnieg z włosów i kurtki, obrażona, że lato skończyło się zbyt szybko. Znów będę przeżywać każdy kolejny centymetr świeżego śniegu. Tak, ja tak bardzo nienawidzę zimy i wątpię, że cokolwiek może to zmienić / napisana
|
|
 |
|
- Nie lubię tych pożegnań. A najbardziej nie lubię ich w momencie, w którym nie wiem kiedy spotkamy się po raz kolejny. Kiedy nie wiem na ile dni znów mi znikniesz. - Przecież mi również nie sprawiają przyjemności. - Wiesz, nie radzę sobie z tym ciągłym czekaniem. To jest takie trudne. - Nie chce się z Tobą rozstawać, też przychodzi mi to z ogromną trudnością, dlatego wiesz, co powinnaś teraz zrobić? Powinnaś iść do domu, spakować wszystkie rzeczy i zamieszkać ze mną. Wtedy już zawsze moglibyśmy być razem. ♥ / napisana
|
|
 |
|
Pytał o moje wiecznie powiększone źrenice. Długo bał się, że może być to spowodowane braniem narkotyków, ale mówił, że wierzy, że jestem czysta. Przecież taka jest prawda, ja nigdy nie brałam tego świństwa. Za każdym razem zachwycał się tym, że są bardziej rozszerzone niż powinny. Nie sądził, że on sam jest tego przyczyną. W końcu wikipedia mówi, że zakochanie czy ekscytacja drugą osobą może powodować taką przypadłość. A ja jestem najlepszym potwierdzeniem tej definicji. / napisana
|
|
 |
|
Prosisz mnie o cierpliwość i wytrwałość wiedząc, że jestem najbardziej niecierpliwą osobą na świecie. Ale ja powalczę sama z sobą. Zrobię to dla Ciebie. Dla nas. / napisana
|
|
 |
|
Śnieg, puchate rękawiczki, ręce w kieszeniach, nasza piosenka w słuchawkach, ciepło w sercu, wciąganie zimnego powietrza głęboko w płuca i uśmiech. Jesteś coraz bliżej.
|
|
  |
|
` od wczoraj nie czuję, że żyję. Nie brakuje mi obecności snu w dzisiejszej nocy. Nie potrzebne było mi śniadanie, które jeszcze wczoraj robiła mi mama, a dziś po prostu go nie chciałam. Wszystko robię zbyt mechanicznie. Umarłam czy on odszedł? Chyba wszystko razem. / abstractiions.
|
|
  |
|
` mam ochotę wydrapać sobie żyletką jego imię na nadgarstku , żeby zapamiętać imię największego skurwysyna w mieście. / abstractiions.
|
|
  |
|
` znów do cholery czuję to samo. Po raz kolejny nie mogę jeść i oddychać bo silny ból napierdala w moją klatkę piersiową. W mojej głowie kumulują się identyczne myśli. Nie potrafię zrozumieć dlaczego, już drugi raz spotkało mnie to samo. Dlaczego pokochałam innego mężczyznę, innego ale całkiem podobnego do poprzedniego. Nie umiem pojąć dlaczego dziś znów cierpię. Przecież ja i on - to miało być dobre. / abstractiions.
|
|
 |
|
Mam taki ogromny, ciemny pokój gdzieś w kącie umysłu, myślałam, że służy tylko do upychania tam wszystkiego co najgorsze z mojej głowy, nie zdawałam sobie sprawy, że zamknęłam w nim wszystko czym jestem, zanim zgubiłam klucz, zanim pozbawiłam się tożsamości, nie zdawałam sobie sprawy z tego, że wlazłam tam cała, że zatrzasnęłam tam całą siebie.
|
|
 |
|
Uświadomiłam sobie, że moje demony zniknęły, uświadomiłam sobie też, że bez nich już nie umiem być sobą.
|
|
  |
|
` ręce drżą, serce przyspiesza, tracę panowanie nad ciałem, a łzy same spadają po policzkach. Tak, znów przechodzę przez to samo. Po raz kolejny rozpierdoliło się zaufanie. Kolejny facet okazał się nie tym za jakiego go uważałam. / abstractiions.
|
|
|
|