  |
|
` Dlaczego od jakiegoś czasu jestem tak nieczuła? Dlaczego przestały obchodzić mnie uczucia innych i nie zważam na ich problemy? Dlaczego odsunęłam się od wszystkich? Dlaczego jestem tak cholernie nieufna wobec całego świata? Dlaczego robię na przekór społeczeństwu, które mnie otacza? Odpowiedzią na te i setki innych pytań które zadają sobie moi fałszywi znajomi i ludzie stojący obok mnie - jest On. Mężczyzna, któremu zaufałam ponad granice wyobraźni. Mężczyzna, któremu oddałam całe swoje serce, a on odchodząc - zajebał nim o chodnik dokładnie metr od miejsca w którym się rozstaliśmy. Przecież jeśli miłość okazała się fałszywa , przyjaźń nic nie znaczy. Jeśli on okazał się zły, cała reszta to nic. / abstractiions.
|
|
  |
|
` nie lubię małych dzieci bo za dużo krzyczą. Nie uznaję kościoła bo według mnie to największa sekta na świecie z bogiem na czele. Na złość kumpelą z klasy puszczam na przerwach rap zamiast ich popu. Jara mnie Sitek, a nie Edward ze zmierzchu. Do herbaty mam swój ulubiony kubek, nie uznaję szklanek. Na uwiecznianie najważniejszych chwil odpowiednie są dla mnie tatuaże, a nie zdjęcia na fejsbuku. Przeważnie śpię dniami, nie nocami. Wolę bluzy od swetrów, audi od mercedesa. Mam swoje zdanie na wiele ze spraw przy których większość społeczeństwa się ze sobą zgadza. Dlatego właśnie niektórzy uważają mnie za głupią sukę, ja po prostu patrzę na nich inaczej. / abstractiions.
|
|
  |
|
` boże, jeśli istniejesz - nie każ mi więcej tego znosić. Nie każ mi patrzeć na zdarzenia, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Nie powinny, bez względu na wszystko. / abatractiions.
|
|
  |
|
` tak często o nim myślę i tak, nadal jest dla mnie kimś ważnym. Często wspominam jak to było w dobrych chwilach naszego związku. Niestety jeszcze częściej pojawiają się w głowie te złe, pełne żalu i złości chwile. Dziś mam kogoś innego, kogoś kogo nie da się z nim porównać bo to dwa różne światy. I dziś cieszę się z myśli o nim bo z dawniejszego "musi do mnie wrócić" stało się "trudno, tak musiało być." / abstractiions.
|
|
  |
|
` nie uznaję dnia pierwszego listopada. Nie przekonują mnie prośby i groźby rodziców o pójście na cmentarz i zapalenie znicza. Nie idę tam do babci, do dziadka czy do zmarłego przed urodzeniem brata mojej mamy. Nie zanoszę tam kwiatów i łez. Dla mnie to nie jest żadne święto od czasu kiedy właśnie tego dnia odeszła najważniejsza w moim życiu osoba - mój przyjaciel. Zabiło go to co kochaliśmy najbardziej - ćpanie. Teraz zaciskam zęby, a na klawiaturę spływają mi łzy. Nienawidzę wyrażenia "święto 1 listopada." Jak można nazwać świętem, dzień w którym największe znaczenie mają dla Ciebie Twoi bliscy zmarli? Jeszcze bardziej nie rozumiem jak można tylko w tym dniu sobie o nich przypominać. Ja obchodzę ten dzień inaczej, po swojemu, w sobie. Nie poprzez znicze i wiązanki z pięknych kwiatów. Po prostu w tym dniu jeszcze bardziej brakuje mi tych osób które odeszły, chociaż powinny być dziś ze mną. / abstractiions.
|
|
 |
|
Bo przecież gdyby mi nie zależało, już dawno bym zrezygnowała. Nie poświęcałabym dni na czekanie, na tęsknotę. Nie walczyłabym ze sobą, nie wylewałabym łez. Po prostu bym odeszła, skreślając Cię na zawsze. Ale trwam przywiązując się do Twojej osoby coraz bardziej. Trwam, by każdego dnia na nowo zakochiwać się w Twoich oczach i uśmiechu. Zrozum to proszę. / napisana
|
|
 |
|
Musisz nauczyć się słuchać moich słów i zacząć w nie wierzyć. / napisana
|
|
 |
|
Nienawidzę tych cholernych pustych wieczorów, kiedy siedzę sama z laptopem na kolanach słuchając smętnej playlisty. Nie wiem wtedy, co mam sobie myśleć. Zaczynam bać się o wszystko, a najbardziej o nas - o ile w ogóle my istniejemy razem. Chciałabym przytulić się do Ciebie i zapomnieć o problemach. Spojrzeć w Twoje oczy i tak po prostu w nich utonąć. Dotknąć Twoich ust i po raz kolejny poczuć jak smakuje życie. Chciałabym być bliżej Ciebie i wypełnić te puste wieczory Twoją osobą. / napisana
|
|
 |
|
Czekanie sprawia, że gorzknieje cała słodycz w nas. / COMA
|
|
 |
|
I chociaż zapewniasz mnie, że nie mógłbyś odejść, że chcesz abym już zawsze była przy Tobie, to ja jednak jeszcze czasem boję się, że to wszystko jest takie sztuczne. Może wynika to z tego, że życie mnie tak doświadczyło, że brakuje mi Twojej obecności? Że zbyt często i długo tęsknię? Nie wiem, ale nadchodzi kolejny wieczór, więc może dojdę do jakichś nowych wniosków. / napisana
|
|
 |
|
I chciałabym spędzić życie, zasypiając w Jego ramionach. / napisana
|
|
 |
|
Mieć Cię przy sobie. Tylko tyle chcę. / napisana
|
|
|
|