 |
|
dziwne, zupełnie tego nie rozumie
|
|
 |
|
przecież nie zadzwonie do ciebie, nie wyżyję się na tobie, krzycząc do słuchawki jak bardzo za tobą tęsknie i rozkazując ci wrócić i zabić tą dziwkę, bo inaczej ja zabiję ciebie, a uwierz że bardzo bym chciała.
|
|
 |
|
Mimo wszystko wolałabym poznać prawdę i dopiero potem cierpieć podwójnie ale ze świadomością że wiem jak było na prawdę.
|
|
 |
|
mimo wszystko wolalabym poznac prawde i dopiero potem cierpiec podwojnie ale ze swiadomoscia ze wiem jak bylo na prawde.
|
|
 |
|
cierpisz, nie współczuje ci i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia bo podobno nic się nie dzieje bez przyczyny.
|
|
 |
|
prawdopodobnie znów oczekujesz zbyt dużo ode mnie znów wszystko rozpieprzymy nieprawdopodobnie szybko.
|
|
 |
|
prawdopodobnie znów oczekujesz zbyt dużo ode mnie znów wszystko rozpieprzymy nieprawdopodobnie szybko.
|
|
 |
|
czasem chciałabym umieć być suką wszystko co było puścić z dymem pierdolić cały ten sentyment.
|
|
 |
|
i nie mów mi o tęsknocie, bo nic o tym nie wiesz, to nie ty siedziałeś całe noce na parapecie z kubkiem goracej herbaty w rękach licząc wszystkie gwiazdy na niebie.
|
|
 |
|
stawiasz mnie w niepewności sprawiasz że nie wiem na czym stoję nienawidzę tego a zaraz uwielbiam bo wiem że jednak moge cie mieć kiedy już prawie w to wierze ty znowu masz jakieś wątpliwości czasami nienawidze cie z całej duszy a po sekundzie znowu uwielbiam jak nigdy nikt.
|
|
 |
|
znam ten stan, kiedy na niego wyjebane mam.
|
|
 |
|
możesz napierdalać na nią, ona i tak na tym lepiej wyjdzie.
|
|
|
|