głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika take_my_hand

kolejny dzień z rzędu płakałam  przez niego. widziałam jak na mnie patrzy  jak spóźniona wbiegam do klasy albo odjeżdżam z chłopakami. przez całe popołudnie nie miałam na nic ochoty. najchętniej zamknęłabym się w pokoju nikogo do siebie nie dopuszczając. i właśnie w tym momencie wszyscy  jeden po drugim  zaczęli mnie wyciągać na piwo. piłam najszybciej jak mogłam. popijałam piwo wódką i na zmianę  wszystko byleby nie dopuścić do kolejnego wybuchu płaczu. ale kiedy we trójkę poszliśmy na ubocze pogadać  wszystko we mnie puściło. a oni uważnie słuchali jedynie coraz bardziej się dziwiąc. ciągle powtarzali  że on na pewno będzie żałował  że nie zasługuję na coś takiego  że przecież mam wokół siebie kolejnych o wiele lepszych od niego. i teraz  wciąż pijana  siedząc pod kołdrą  stwierdzam  że mają rację. i mam dosyć tego wszystkiego. dlatego zamierzam wyciąć ostatnie skrawki serca aby już nigdy się tak nie czuć.

briefly dodano: 7 września 2013

kolejny dzień z rzędu płakałam, przez niego. widziałam jak na mnie patrzy, jak spóźniona wbiegam do klasy albo odjeżdżam z chłopakami. przez całe popołudnie nie miałam na nic ochoty. najchętniej zamknęłabym się w pokoju nikogo do siebie nie dopuszczając. i właśnie w tym momencie wszyscy, jeden po drugim, zaczęli mnie wyciągać na piwo. piłam najszybciej jak mogłam. popijałam piwo wódką i na zmianę, wszystko byleby nie dopuścić do kolejnego wybuchu płaczu. ale kiedy we trójkę poszliśmy na ubocze pogadać, wszystko we mnie puściło. a oni uważnie słuchali jedynie coraz bardziej się dziwiąc. ciągle powtarzali, że on na pewno będzie żałował, że nie zasługuję na coś takiego, że przecież mam wokół siebie kolejnych o wiele lepszych od niego. i teraz, wciąż pijana, siedząc pod kołdrą, stwierdzam, że mają rację. i mam dosyć tego wszystkiego. dlatego zamierzam wyciąć ostatnie skrawki serca aby już nigdy się tak nie czuć.

To jest takie beznadziejne przeświadczenie  że moje życie stoi w miejscu  a jeżeli już z wielkim trudem zrobię jakiś krok to dążę donikąd. Przeszłość uwiązała mnie skutecznie  a ja tak nie chcę. Już po prostu nie chcę marnować kolejnych miesięcy  nie chcę oddalać się od znajomych. To jest okropne  bo już sama widzę tą negatywną zmianę i ona tak cholernie mi przeszkadza. Mam dosyć samej siebie i tego  że tak bardzo sobie z tym wszystkim nie radzę. Boże  nie wiem dlaczego mi na to pozwoliłeś. Nie wiem czy właśnie tego chciałeś  abym znalazła się na dnie i sama  krok po kroku próbowała stamtąd się wydostać. A to boli  bo wiem  że nie tak ma wyglądać życie dziewczyny w moim wieku. Nie powinnam siedzieć i płakać  dumać i analizować  tęsknić i cierpieć. A wszystko to robię i pozbawiam się szansy na fajne wspomnienia  które kiedyś powinnam opowiadać swoim dzieciom  a tak to co im powiem? Chyba nie to jak bardzo cierpiałam i tkwiłam w jednym punkcie.    napisana

napisana dodano: 6 września 2013

To jest takie beznadziejne przeświadczenie, że moje życie stoi w miejscu, a jeżeli już z wielkim trudem zrobię jakiś krok to dążę donikąd. Przeszłość uwiązała mnie skutecznie, a ja tak nie chcę. Już po prostu nie chcę marnować kolejnych miesięcy, nie chcę oddalać się od znajomych. To jest okropne, bo już sama widzę tą negatywną zmianę i ona tak cholernie mi przeszkadza. Mam dosyć samej siebie i tego, że tak bardzo sobie z tym wszystkim nie radzę. Boże, nie wiem dlaczego mi na to pozwoliłeś. Nie wiem czy właśnie tego chciałeś, abym znalazła się na dnie i sama, krok po kroku próbowała stamtąd się wydostać. A to boli, bo wiem, że nie tak ma wyglądać życie dziewczyny w moim wieku. Nie powinnam siedzieć i płakać, dumać i analizować, tęsknić i cierpieć. A wszystko to robię i pozbawiam się szansy na fajne wspomnienia, które kiedyś powinnam opowiadać swoim dzieciom, a tak to co im powiem? Chyba nie to jak bardzo cierpiałam i tkwiłam w jednym punkcie. / napisana

Zawiedli mnie. Rzekomi przyjaciele nie popisali się odwzajemnieniem uczuć. Odwrócą się jeszcze role i to oni będą starali się o uwagę. Co teraz zrobię? Nic. Będę żyła dalej. Z nimi  czy bez nich? Już mi to nie robi różnicy. Nie są pępkiem świata i jedyną grupką chłopaów  do której należę. Ten się śmieje  kto się śmieje ostatni  moi drodzy.

take_my_hand dodano: 6 września 2013

Zawiedli mnie. Rzekomi przyjaciele nie popisali się odwzajemnieniem uczuć. Odwrócą się jeszcze role i to oni będą starali się o uwagę. Co teraz zrobię? Nic. Będę żyła dalej. Z nimi, czy bez nich? Już mi to nie robi różnicy. Nie są pępkiem świata i jedyną grupką chłopaów, do której należę. Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni, moi drodzy.

Bez problemu mogę teraz zadrzeć nos i spojrzeć w Jego oczy  by powiedzieć mu szczere 'kocham Cię'. Uwielbiam wtedy Jego zadowolony uśmiech  błyszczące tęczówki. Uwilbiam całusa  którego składa na moim czole i jakże równie czułe odwzajemnienie moich słów. Teraz już jestem pewna  co czuję. Już teraz wiem  czego chcę i na czym mi zależy. Znam swoje i Jego wartości. Jestem w Nim  bezgranicznie i niezaprzeczalnie zakochana.

take_my_hand dodano: 6 września 2013

Bez problemu mogę teraz zadrzeć nos i spojrzeć w Jego oczy, by powiedzieć mu szczere 'kocham Cię'. Uwielbiam wtedy Jego zadowolony uśmiech, błyszczące tęczówki. Uwilbiam całusa, którego składa na moim czole i jakże równie czułe odwzajemnienie moich słów. Teraz już jestem pewna, co czuję. Już teraz wiem, czego chcę i na czym mi zależy. Znam swoje i Jego wartości. Jestem w Nim bezgranicznie i niezaprzeczalnie zakochana.

Środek nocy  siedzisz na balkonie zmarznięta i z niedopalonym jeszcze papierosem w dłoni. Kolejny raz przykładasz do ust i wdychasz to świństwo przez  które zawsze się kłóciliście. Patrzysz w niebo ale wcale nie ma tam gwiazd  księżyca w którym odbija się Twoja postać i w ogóle nie jest tak jak w tych wszystkich filmach. Jest szaro  bezgwiezdnie i przeraźliwie zimno. Myślisz o tym wszystkich i próbujesz dojść do wniosku  że wcale nie musiałaś się teraz tak czuć. Nawet nie wiesz kiedy to wszystko się zaczęło  kiedy zaczęłaś go darzyć uczuciem i powoli się uzależniać. Ale wiesz czego chcesz w tym momencie  chcesz aby to wszystko się skończyło. Prysnęło jak bańka mydlana i nigdy więcej się nie powtórzyło.

briefly dodano: 6 września 2013

Środek nocy, siedzisz na balkonie zmarznięta i z niedopalonym jeszcze papierosem w dłoni. Kolejny raz przykładasz do ust i wdychasz to świństwo przez, które zawsze się kłóciliście. Patrzysz w niebo ale wcale nie ma tam gwiazd, księżyca w którym odbija się Twoja postać i w ogóle nie jest tak jak w tych wszystkich filmach. Jest szaro, bezgwiezdnie i przeraźliwie zimno. Myślisz o tym wszystkich i próbujesz dojść do wniosku, że wcale nie musiałaś się teraz tak czuć. Nawet nie wiesz kiedy to wszystko się zaczęło, kiedy zaczęłaś go darzyć uczuciem i powoli się uzależniać. Ale wiesz czego chcesz w tym momencie, chcesz aby to wszystko się skończyło. Prysnęło jak bańka mydlana i nigdy więcej się nie powtórzyło.
Autor cytatu: whistle

czasami mówią głupie rzeczy  mają nieodpowiednie żarty i chamskie odzywki. ale jeśli tym razem mówili naprawdę? jeśli wciąż jestem gruba? muszę jeszcze bardziej się spiąć. będę idealna. w ich oczach  innych  być może także w swoich. nie zamierzam się poddać.

briefly dodano: 6 września 2013

czasami mówią głupie rzeczy, mają nieodpowiednie żarty i chamskie odzywki. ale jeśli tym razem mówili naprawdę? jeśli wciąż jestem gruba? muszę jeszcze bardziej się spiąć. będę idealna. w ich oczach, innych, być może także w swoich. nie zamierzam się poddać.

2. i dzisiaj widzę go po raz pierwszy  tylko na zdjęciu  ale moje serce zaczęło bić zupełnie inaczej. gdybym wiedziała  dostała chociaż jeden mały znak że tak potoczą się nasze drogi  nigdy nie pozwoliłabym mu odejść. zrobiłabym wszystko aby był obok. nie wiem co działo się z nim przez te wszystkie lata  ale chcę wiedzieć. chcę aby znowu wrócił do mojego życia i został w nim już na zawsze.

briefly dodano: 6 września 2013

2. i dzisiaj widzę go po raz pierwszy, tylko na zdjęciu, ale moje serce zaczęło bić zupełnie inaczej. gdybym wiedziała, dostała chociaż jeden mały znak że tak potoczą się nasze drogi, nigdy nie pozwoliłabym mu odejść. zrobiłabym wszystko aby był obok. nie wiem co działo się z nim przez te wszystkie lata, ale chcę wiedzieć. chcę aby znowu wrócił do mojego życia i został w nim już na zawsze.

1. nie widzieliśmy się przez dziewięć lat. gdy byliśmy mali był dla mnie pierwszym najlepszym przyjacielem  bratem bliźniakiem  kuzynem  był najważniejszy. spędzaliśmy razem każde wakacje. jako pierwszy zawsze wybiegał mi na przywitanie. wszędzie razem chodziliśmy. jedliśmy monte na dachu pickup'a. mieliśmy milion pomysłów na minutę. nasi rodzice ciągle bali się o nas  bo za każdym razem wracaliśmy z jakimś nowym siniakiem  zadrapaniem  a nawet rozciętą skórą. goniliśmy się po całym lesie. robiliśmy zawody kto zbierze najwięcej jagód. nocami leżeliśmy na pomoście obserwując jak kolejne gwiazdy spadają z najpiękniejszej drogi mlecznej jaką widziałam. składaliśmy obietnice  na mały paluszek  że co roku  aż do śmierci będziemy razem spędzać wakacje. ale wszystko się zniszczyło. jedno wydarzenie sprawiło  że to co było dla mnie moim małym edenem przestało istnieć.

briefly dodano: 6 września 2013

1. nie widzieliśmy się przez dziewięć lat. gdy byliśmy mali był dla mnie pierwszym najlepszym przyjacielem, bratem bliźniakiem, kuzynem, był najważniejszy. spędzaliśmy razem każde wakacje. jako pierwszy zawsze wybiegał mi na przywitanie. wszędzie razem chodziliśmy. jedliśmy monte na dachu pickup'a. mieliśmy milion pomysłów na minutę. nasi rodzice ciągle bali się o nas, bo za każdym razem wracaliśmy z jakimś nowym siniakiem, zadrapaniem, a nawet rozciętą skórą. goniliśmy się po całym lesie. robiliśmy zawody kto zbierze najwięcej jagód. nocami leżeliśmy na pomoście obserwując jak kolejne gwiazdy spadają z najpiękniejszej drogi mlecznej jaką widziałam. składaliśmy obietnice "na mały paluszek" że co roku, aż do śmierci będziemy razem spędzać wakacje. ale wszystko się zniszczyło. jedno wydarzenie sprawiło, że to co było dla mnie moim małym edenem przestało istnieć.

kumpel mówi mi o tym  że widział go jak był z inną. przyjaciółka  mówi z kim kręci. jego przyjaciele nie potrafią spojrzeć mi w oczy  spuszczają głowę gdy się witają  mówiąc głosem pełnym żalu? a ja staram się jak najspokojniej to wszystko znosić  byleby nie pokazać jak bardzo mnie to boli. a już dzisiaj  po czterech dniach ledwo się powstrzymuję przed wybuchem. mówiła mi o podejrzeniach z kim pisze. ze wszystkich sił starałam się skupić uwagę na czymkolwiek  ale czułam jak łzy zaczynają mi napływać do oczu. to siedzi we mnie  bardzo głęboko i każdego dnia rani coraz bardziej.

briefly dodano: 5 września 2013

kumpel mówi mi o tym, że widział go jak był z inną. przyjaciółka, mówi z kim kręci. jego przyjaciele nie potrafią spojrzeć mi w oczy, spuszczają głowę gdy się witają, mówiąc głosem pełnym żalu? a ja staram się jak najspokojniej to wszystko znosić, byleby nie pokazać jak bardzo mnie to boli. a już dzisiaj, po czterech dniach ledwo się powstrzymuję przed wybuchem. mówiła mi o podejrzeniach z kim pisze. ze wszystkich sił starałam się skupić uwagę na czymkolwiek, ale czułam jak łzy zaczynają mi napływać do oczu. to siedzi we mnie, bardzo głęboko i każdego dnia rani coraz bardziej.

Wiesz  poznałam kiedyś pewnego pana. Wysoki  przystojny  brunet  brązowe oczy. Niesłychanie miły  inteligentny  oczytany i bardzo zabawy. No pomyślałam  ideał mi się trafił! Niezmiernie szybko pozwoliłam sobie go pokochać  bo widziałam w jego oczach coś czego żadne inne oczy nie miały. Kusił  oj kusił mnie swoją osobowością  a ja naiwna uległam  tak bardzo nieodporna na tego typu choroby. Pan ciągle był miły  ale coraz bardziej zagadkowy i skryty  a ja brnęłam głębiej i dalej  bo miałam takie niepodarte przeczucie  że to my stworzymy tą idealną jedność. I powiem Ci coś kochana po cichu  kobieca intuicja jednak czasem zawodzi  bo rzeczony pan wcale nie miał na myśli wielkich miłości  a ja zostałam z dziurą w sercu i tymi znienawidzonymi łzami  które tak długo mnie męczą. Miły pan w końcu odszedł bez słowa  a ja ciągle jeszcze się leczę i wyganiam tą upartą tęsknotę  bo wiesz  muszę Ci się przyznać  że ten pan to jedyny mężczyzna po którym nie potrafię się pozbierać.    napisana

napisana dodano: 5 września 2013

Wiesz, poznałam kiedyś pewnego pana. Wysoki, przystojny, brunet, brązowe oczy. Niesłychanie miły, inteligentny, oczytany i bardzo zabawy. No pomyślałam, ideał mi się trafił! Niezmiernie szybko pozwoliłam sobie go pokochać, bo widziałam w jego oczach coś czego żadne inne oczy nie miały. Kusił, oj kusił mnie swoją osobowością, a ja naiwna uległam, tak bardzo nieodporna na tego typu choroby. Pan ciągle był miły, ale coraz bardziej zagadkowy i skryty, a ja brnęłam głębiej i dalej, bo miałam takie niepodarte przeczucie, że to my stworzymy tą idealną jedność. I powiem Ci coś kochana po cichu, kobieca intuicja jednak czasem zawodzi, bo rzeczony pan wcale nie miał na myśli wielkich miłości, a ja zostałam z dziurą w sercu i tymi znienawidzonymi łzami, które tak długo mnie męczą. Miły pan w końcu odszedł bez słowa, a ja ciągle jeszcze się leczę i wyganiam tą upartą tęsknotę, bo wiesz, muszę Ci się przyznać, że ten pan to jedyny mężczyzna po którym nie potrafię się pozbierać. / napisana

zmęczona po ciężkim dniu w szkole wskoczyłam w pidżamę i położyłam się do łóżka. obudził mnie głos mamy  że mamy gościa. wstałam otworzyłam oczy i stał przede mną. jeden z najwspanialszych ludzi na świecie. z całych sił zaczęłam pocierać oczy nie wierząc  że on tutaj naprawdę jest. ale to nie był żadne sen  stał przede mną  prawdziwy  jedyny. rzuciłam mu się w ramiona i zaczęłam płakać jakbym znów miała osiem lat. nie mogłam się opanować. wspominaliśmy wszystkie wspólne wakacje i wyjazdy  najwspanialsze chwile w moim życiu. gdy wspomniał o spotkaniu naszej rodziny krzyczałam z radości. znów mamy być razem. nawet jeśli to ma być tylko raz na kilka kolejnych lat  to już niecierpliwie czekam na ten dzień. nic nie jest w stanie sprawić aby mnie tam nie było. kocham tych ludzi. nie jesteśmy ze sobą spokrewnieni  ale to oni obdarzyli mnie prawdziwą miłością i troską. są dla mnie bliscy od rodziny  są całym moim światem.

briefly dodano: 5 września 2013

zmęczona po ciężkim dniu w szkole wskoczyłam w pidżamę i położyłam się do łóżka. obudził mnie głos mamy, że mamy gościa. wstałam otworzyłam oczy i stał przede mną. jeden z najwspanialszych ludzi na świecie. z całych sił zaczęłam pocierać oczy nie wierząc, że on tutaj naprawdę jest. ale to nie był żadne sen, stał przede mną, prawdziwy, jedyny. rzuciłam mu się w ramiona i zaczęłam płakać jakbym znów miała osiem lat. nie mogłam się opanować. wspominaliśmy wszystkie wspólne wakacje i wyjazdy, najwspanialsze chwile w moim życiu. gdy wspomniał o spotkaniu naszej rodziny krzyczałam z radości. znów mamy być razem. nawet jeśli to ma być tylko raz na kilka kolejnych lat, to już niecierpliwie czekam na ten dzień. nic nie jest w stanie sprawić aby mnie tam nie było. kocham tych ludzi. nie jesteśmy ze sobą spokrewnieni, ale to oni obdarzyli mnie prawdziwą miłością i troską. są dla mnie bliscy od rodziny, są całym moim światem.

Wybacz  ale nawet nie jesteś w stanie sobie wyobrazić ile szczęścia nosiłam w sobie  kiedy on był tu przy mnie.    napisana

napisana dodano: 5 września 2013

Wybacz, ale nawet nie jesteś w stanie sobie wyobrazić ile szczęścia nosiłam w sobie, kiedy on był tu przy mnie. / napisana

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć