 |
|
Chciałabym sobie odciąć język. Wtedy nie trzeba odpowiadać na pytania, tłumaczyć się, mówić tylu zbędnych słów, porozumiewać się
|
|
 |
|
- Jutro bal przebierańców! Kim będziesz? - Sobą... nikt mnie nie pozna.
|
|
 |
|
jeśli kiedyś zostanę sama to obiecuję, nie będę płakać. Będę krzyczeć, jarać, biegać, obżerać się, ale nie będę kurwa płakać
|
|
 |
|
niepewność budzi mnie co rano, świadomość popełnianych błędów towarzyszy przez cały dzień, sumienie dokucza wieczorem...
|
|
 |
|
wmów mi, że wszystko się ułoży. tak bardzo chcę w to wierzyć
|
|
 |
|
pomimo absurdu codzienności najważniejszy jest fakt istnienia.
|
|
 |
|
w tym momencie wszystko by było lepsze od milczenia
|
|
 |
|
zastanów się dobrze. jeśli teraz odejdziesz pewnie zawali się mój świat, pewnie będę płakała, pewnie będzie bardzo źle ale za jakiś czas się pozbieram. powrotów nie będzie
|
|
 |
|
w dłoniach obracać nicość, z włosów wyskubywać resztki wspomnień, z utęsknieniem wyczekiwać słońca.
|
|
 |
|
Ucichła we mnie mała dziewczynka, która wszystko brała sobie do serca.
|
|
|
|