Czasami tak mam, że popadam z jednej skrajności w drugą. Tylko cholera, naprawdę nie wiem - dlaczego żyję w pomiędzy. Ani to czarne, ani białe. Ni to horror, ni komedia. Takie pośrodku zmierzające nie wiadomo dokąd!
Powinnam była dwa razy się zastanowić - powiedziała, wstając. Podeszła do okna. - Ile razy czegoś chcę.. i kiedy już mi się wydaje, że naprawdę uda mi się to osiągnąć, wszystko po prostu się rozlatuje.