 |
|
Pamiętasz te czasy,
gdy szczytem marzeń było zostanie na dworze do późnego wieczora?
Gdy wyjazd do innego miasta wydawał się czymś w rodzaju podróży życia?
Gdy jedynym zmartwieniem było to, czy lecą dzisiaj smerfy?
Czasem chciałabym wrócić do tych beztroskich chwil,
złapać łopatkę w rękę, pobiec do piaskownicy i nie przejmując się
absolutnie niczym budować cudowny zamek z piasku.
|
|
 |
|
W dzisiejszych czasach stajemy przed wyborem : dragi , wódka , miłość , fajki czy ludzka litość.
|
|
 |
|
Co sprawia, że człowiek zaczyna nienawidzić sam siebie? Może tchórzostwo. Albo nieodłączny strach przed popełnianiem błędów, przed robieniem nie tego, czego inni oczekują.
|
|
 |
|
stwierdzam kurwa, iż nie nadaję się do niczego -,- / najebana.mafia
|
|
 |
|
Obietnice rzucane na wiatr, to coś, w czym specjalizuje się najbardziej. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Była sobota, lato, temperatura przekraczała 30 stopni . Leżałam na trawie z koleżanką i gadałam o głupotach, nagle słyszę że dostałam esms’a . Patrzę, na wyświetlaczu pojawiło się jego imię, nagle łzy zaczęły się cisnąć do oczu jak oszalałe . Koleżanka widząc to zapytała mnie, czy wszystko dobrze , odpowiedziałam że tak , chociaż nie miałam ochoty kłamać . Po chwili zadzwonił do mnie odebrałam dopiero za 4 razem, powiedziałam że nie mogę teraz rozmawiać, bo jestem zajęta . Przerwał mi i powiedział że zajmie mi tylko chwilkę ... zapytałam się ‘co chcesz?’ odpowiedział ‘nadal Cię kocham .. zrozum to! jesteś dla mnie najważniejszą osobą i nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie.. ‘rozłączyła się i cichutkim tonem powiedziała do koleżanki 'wiesz co? ja to jednak mam szczęście ... szczęście, które nosi znowu jego imię.' ♥ / najebana.mafia
|
|
 |
|
Nie pierdol mi, że jeśli kocha to wróci. Jakby kochał, to by nie odchodził.
|
|
 |
|
Uwierz, zniosę wszystko ale poza Twoją pierdoloną fałszywością!
|
|
 |
|
i wiesz, chciałabym iść gdzieś, gdzie droga byłaby mi zupełnie obca, gdzie na co dzień, inni nie zadawaliby zbędnych pytań. w miejsce, w którym nie byłoby mnie dla nikogo, choć na chwilę, gdzieś gdzie kolejny wdech, wewnętrznie nie rozrywałby płuc, nie sprawiał bólu. / endoftime.
|
|
 |
|
Jest tym dla którego chce zadedykować każdy swój uśmiech.
|
|
|
|