 |
|
Jej każdy ruch, smak tych ust, kształtny biust,
Ona, jest jak w dłoni nóż. - Pih. ♥
|
|
 |
|
Przyjaciół policzysz na palcach, ręki stolarza. - Pih. ♥
|
|
 |
|
Możesz być w chuj sexi, mimo tego wierz mi –
Tylko z żoną, płynę gondolą po Wenecji. - Pih. ♥
|
|
 |
|
Wiem – ta miłość zniszczy nas oboje. - Pih. ♥
|
|
 |
|
Nigdy nie dam ci o sobie zapomnieć, możesz być pewien
Nie jestem z tych co dzwonią do siebie tylko w potrzebie. - Chada. ♥
|
|
 |
|
tamten wieczór, pomieszanie zmysłów, idealny brak pohamowań, dotyk twojej dłoni, delikatnie sunącej wzdłuż kręgosłupa, wtedy? czas stanął jakby w bezruchu, plącząc ze sobą każdą z minut, wiesz.. wciąż pamiętam zapach tamtych chwil, wciąż pamiętam Ciebie. / endoftime.
|
|
 |
|
Kelner podgrzewa talerz do potraw, nie narkotyków
uczta trzech zawodników, śniadanie mistrzów bez kitu. - Peja. ♥
|
|
 |
|
Pih, Peja, Pezet... Co gdyby nie rap ?
To jak przepustka do lepszego życia
Chociaż nigdy to nie był dla nas po godzinach projekt...
Dziś nie każdy widziałby nas siedzących przy tym stole... - Pih. ♥
|
|
 |
|
Kurwa, dlaczego tak krótko trwa orgazm ? - Pih. ♥
|
|
 |
|
Pih, Słoń, Sheller chcesz Chorych Melodii?
Gracz z numerem pierwszym, syndykat zbrodni
Bez żadnych emocji zniszczymy wszystkich. - Pih. ♥
|
|
 |
|
Jest parę metod, by wywalczyć sobie posłuch
Jeśli ich nie znasz lepiej odpuść ziomuś. - Sheller. ♥
|
|
 |
|
To lepsze niż razem wzięte wódka i narkotyki
Nuci każde osiedle śmiertelne linijki
Dla nich chcą pieprzyć się z nami wasze kobiety
Nikt nie wyjdzie stąd żywy - Szatańskie Wersety. - Pih. ♥
|
|
|
|