 |
|
Zgłupiałam. Kompletnie, do reszty zgłupiałam. Straciłam głowę dla jakiegoś wariata poznanego przez internet, którego widziałam tylko raz w życiu. W głowie namieszały mi nasze ciągłe rozmowy na skype, czy innym komunikatorze. Namieszał mi swym uśmiechem, swym śpiewem.Zakochałam się w Jego blond włosach,niebieskich oczach. Facet jak z obrazka. Nie umiem porównać Go do żadnego innego. Może nie jest ideałem, ale ma w sobie coś idealnego. Jest bezkonkurencyjny. // bojalamiezasady
|
|
 |
|
pytasz czemu sobie nie radze? czemu nie mam chłopaka i wokół mnóstwo przyjaciółek? pytasz dlaczego moi rodzice się rozwiedli i dlaczego moja matka zaadoptowała dziecko z domu dziecka?czemu wole zwykłe trampki od najek? i dlaczego ciągle prostuje włosy, czemu chleje co sobote? czemu na przerwach siedze zawsze sama? możesz zapytać dlaczego wybrałam śmierć, od ''spokojnego'' życia zwykłej nastolatki. mówiąc szczerze lubie sprawiać ból - wiem to dziwne wytłumaczenie. lubie go sprawiać sobie i innym, a fakt, że życie bolało mnie tak bardzo było wystarczającym powodem by się zabić. by cierpieli też inni. by czuli ten pierdolony ból po utracie bliskiej osoby. by płakali co noc.
|
|
 |
Możecie mnie teraz opierdolić za to co napiszę, ale powiem to. Nie rozumiem ludzi JP. Szanuję policję, mój brat jest jednym z nich. Codziennie, gdy wychodzi do pracy, widzę strach w oczach jego żony. Nigdy nie wiadomo, czy wróci ze służby żywy, czy może w plastikowym worku. Już raz się zdarzyła sytuacja, że został otruty, innym razem jakiś koleś pchnął go nożem. To wszystko, z czym oni muszą sobie radzić : awantury, morderstwa, napady- do tego trzeba mieć naprawdę silną psychę. A to że pilnują prawa - to jest tylko ich praca. Robią to co muszą, to co kiedyś przysięgali. http://www.youtube.com/watch?v=MH3Yvmztp_E / Intele.
|
|
 |
|
wiecej zabaw już się nie da wymyyśleć w roli głównej z Tobą :* | jebsiemisiek ♥
|
|
 |
|
być może znasz to uczucie, kiedy z góry patrzysz na własne szczęście, które wciąż z dnia na dzień, małymi krokami oddala się od Ciebie. człowiek, który sekundy temu, był ważniejszy od Twojego życia, nagle tak po prostu znika, gdzieś w tłumie nieznanych Ci twarzy. a Ty? nie możesz zrobić już nic, nie możesz już nic powiedzieć, bo Twoje słowa zawiniły zbyt wiele razy, łamiąc wszelkie podstawy. stoisz i przyglądasz się temu co budowaliście z tak wielkim zaufaniem, co z czasem stało się fundamentem Waszych serc. to staje Ci się obce, i tak jak uczucia będące zawsze ponad wszystkim tym co dzieliło, ponad każdą z barier, gwałtownie opada, uderzając z tak ogromną siłą o ziemię, by jedyne co zrobić, to pobudzić ból. / endoftime.
|
|
 |
|
kolejny raz zamykam w życiu jakiś rozdział, ale pierwszy raz to tak cholernie boli. Mam ochotę wziąć żyletkę i ulżyć sobie, czując jak krew płynie mi po rękach. Nie potrafię zapanować nad gniewem. złoszczę się na wszystkich czując jak ich ranię. To mnie zabija. On mnie zabija.
|
|
 |
|
Wiedziałam, że tak naprawdę mnie nie kocha. Nigdy nie kochał. Udawałam sama przed sobą nade wszystko szczęśliwą osobę. chciałam czuć się potrzebna, bezpieczna, a jego obecność, dawała mi to pozorne uczucie.
|
|
 |
|
kwiecień. jeszcze trzy miesiące do wakacji. słońca jak na lekarstwo. wszystko budzi się do życia, tylko moje wnętrze z każdym dniem obumiera.
|
|
 |
|
widział jak cierpię z jego powodu, a mimo to drwił ze mnie na każdym kroku. Idąc na ulicy przesadnie się uśmiechał, kiedy ja miałam w oczach łzy.
|
|
 |
|
tak wielu z nas nie docenia tego co ma.
|
|
|
|