 |
|
co chwilę słyszałam pytania 'co się stało? źle się czujesz?'. co chwilę zduszałam w sobie powracającą chęć wybuchnięcia płaczem. przestałam interesować się tym co dzieje wokół mnie, o czym rozmawiają znajomi i gdzie aktualnie zmierzamy. myślami byłam tysiące kilometrów stąd, przy nim, przy nich. tęsknota pomieszana z rozżaleniem stworzyła niszczący duet, odbierała dech, przyspieszała serce. marne próby jakiekolwiek pociechy z jej strony nie przynosiły skutków, jedynym skutecznym antidotum na ten cały ból, był tylko i wyłącznie On. // ucieknijmi
|
|
 |
|
Nie jestem wstanie powstrzymać tego krwotoku, tylko Ty to potrafisz. Zobacz jak moje sny umierają, zobacz jak płaczę dusząc się łzami. Spójrz na mnie i powiedz, że to w porządku kiedy ktoś umiera z rozpaczy, powiedz patrząc na mnie te durne i nic nieznaczące słowa 'wszystko będzie dobrze' mimo, że oboje wiemy, że tak już nigdy nie będzie. Nakarm mnie nadzieją i złudzeniami, daj powód do życia. Zdejmij ze ścian wspomnienia ociekające szczęściem, smakujące miłością. Spójrz w moje oczy, w których niedawno widziałeś cały świat, dziś zobaczysz tylko smutek i pustkę.// twoj_aniol
|
|
 |
|
Nie musisz mieć w życiu wszystkiego. Wystarczy, że masz osobę, która jest dla Ciebie wszystkim.
|
|
 |
|
Wszystkie bitwy naszego życia czegoś nas uczą. Nawet te, które przegraliśmy.
|
|
 |
|
Moja obojętność.? Pracowałam nad nią bardzo długo .
|
|
 |
|
I ten ścisk w gardle, gdy leci piosenka, która ciągnie za sobą tyle wspomnień..
|
|
 |
|
Nigdy nie chciałam tego powiedzieć, ale.. Zniknij, proszę.
|
|
 |
|
czuje się tak obco, tak cholernie nieswojo w tym bezdusznym świecie pełnym egoizmu i słonych łez. chyba tutaj nie pasuję, z dnia na dzień mój oddech staje się co raz cięższy a ja cały czas stoję w miejscu odtwarzając w pamięci wspomnienia, które błąkają się właśnie gdzieś w otchłani mojego skołatanego serca...nie odnajdę tutaj prawdziwej siebie dlatego pora na mnie...idę szukać zrozumienia u bram nieba. II systematyczny_chaos
|
|
 |
|
Bywa, że spóźniasz się jak my, o ten jeden moment, o spojrzenie, uśmiech, o to jedno uczucie, a to mimo wszystko nie wróci już nigdy więcej. / Endoftime.
|
|
 |
|
Możesz próbować mnie zmieniać jednak zapamiętaj, że nigdy nie uda Ci się zrobić tego tak, jak zrobił to ktoś tuż przed Twoim przyjściem. / Endoftime.
|
|
 |
|
Pamiętasz jak uderzenia serca zmieniały swój rytm, kiedy tylko był obok? Jak coś spowalniało myśli i zatrzymywało wzrok, kiedy stał tak przed Tobą? Jak drżały Ci dłonie, kiedy lekko obejmował Cię w pasie? Jak błyszczały źrenice, kiedy patrzył prosto w nie? Jak mimowolnie uśmiechałaś się, kiedy jego wargi dotykały Twoich ust? Jak czułaś, że to wszystko jest naprawdę? Jak byłaś pewna, że masz go? I tak pozostanie już na zawsze? Pamiętasz? / Endoftime.
|
|
 |
|
Cały czas jesteś przed moimi oczami. Nie potrafię, a nawet nie chcę wyrzucić Cię z moich myśli. Powoli zaczynam ograniczać mówienie o Tobie, aby ktoś nie powiedział, że jestem od Ciebie uzależniona. Ale wiesz co? Chyba tak długo ciągnąć się tego nie da. Nie wiem czemu, ale im dłużej się powstrzymuję przed tym by napisać do Ciebie to odczuwam wewnętrzną pustkę. Odczuwam to coś, czego nie potrafię pojąć i określić żadnymi słowami jakie to jest uczucie. Bo to coś niezwykle trudnego. I przepraszam, ale nie będę długo milczała. Nie dam rady. Bo dzień bez Ciebie jest już ciężki. A dzień bez pisania do Ciebie o wszystkim jest już koszmarem.
|
|
|
|