 |
|
mowie glosno co mysle, mam w dupie twoj biznes
|
|
 |
|
wiedzialas, ze ja nigdy nie pogodze sie z utrata Ciebie, mam ochote Cie zabic, chociaz kiedys zabilbym siebie
|
|
 |
|
minal rok i sluch po niej zaginal, podobno hera i koks byly tym co ja zabilo
|
|
 |
|
teraz zyje sobie tak, jakbym wsadzil chuja w globus i mowil, ze jebie swiat
|
|
 |
|
scieralas kurz z moich uczuc by odzyly, ja odkladalem noz, ktorym mialem podciac zyly
|
|
 |
|
ide na dlugi spacer, pomimo mrozu, chce byc sam, tylko z Toba, zrozum
|
|
 |
|
Wiem jak to jest, stracić wiarę w ludzi, w uczucia, w przyjaźń, w miłość. Wiem jak to jest być pozbawioną sensu egzystencji. Wiem jak to jest, gdy każdego dnia toczy się walkę o swoją duszę a ostatecznie pod skórę wpełzają nam tłuste larwy, przekształcające się w demony wyżerające nas od środka i pozbawiające człowieczeństwa. Wiem jak to jest utracić wiarę w lepsze dni. Wiem jak to jest, gdy nieustannie się za kimś tęskni a bliscy odchodzą znacznie szybciej niż się pojawili. Wiem, jak to jest, gdy kawa traci smak, a cukier staje się zbyt gorzki. Wiem jak to jest krztusić się łzami. Wiem jak to jest, gdy nocą spogląda się w niebo i mimo braku wiary w Stwórcę, błaga się o śmierć. Wiem jak to jest, gdy ktoś umiera na rękach. Wiem jak to jest, gdy strach paraliżuje do tego stopnia, że nie można ruszyć nawet palcem. Wiem jak to jest przesadzać z kawą, alkoholem, papierosami lub innymi używkami. Wiem jak to jest, gdy na niczym nie zależy. Wiem, więc nie pierdol, że tylko Ty się tak czujesz.
|
|
 |
|
nie mam sil, tak wiec wracam jutro rano, pijemy w miejscach gdzie nawet gwiazdy nie mowia nam dobranoc
|
|
 |
|
sory, wiem, ze to boli, ale mozesz juz isc jak skonczylas pierdolic
|
|
 |
|
gdy bede chcial cos obiecac to mnie pieprznij w twarz, to mniejszy bol niz ogladac jej policzki we lzach
|
|
|
|