 |
|
Nie wiem, jak mogłabym nazwać to co było wtedy między Nami. Dla mnie samej wyglądało to korzystnie, uśmiechałam się.
|
|
 |
|
Potrzebuję po prostu buziaka na dzień dobry i na dobranoc. Potrzebuję spontaniczności, nieprzewidywalności, lub chociażby oglądania tego samego filmu piąty raz przy kubku ciepłej herbaty w gorącym uścisku ramion. Potrzebuję Ciebie, potrzebuję mieć Ciebie by mieć dla kogo wstawać z uśmiechem na ustach. Potrzebuję byś był obok, bo chcę patrzeć na twoje oczy które promieniowały na mój widok, chcę mówić do Ciebie głupstwa z rana by móc usłyszeć twój śmiech, który jest najpiękniejszym dźwiękiem jaki może mnie budzić. Potrzebuję Cię by móc oglądać spadające gwiazdy nocą pijąc piwo, byśmy mogli razem z gwiazdami spełniać nasze życzenia nocą wędrując krętymi ścieżkami życia.
|
|
 |
|
Chcę palić z tobą papierosy na pół i popijać resztki twojej mocnej kawy, podjadać ciastka gdy oglądamy coś razem, chcę czuć twoją obecność, twój zapach perfum pomieszany z zapachem kofeiny i nikotyny, rano, gdy przechodzisz obok mnie, całujesz w policzek przelotnie i odjeżdżasz a ja uśmiecham się machając na pożegnanie. Nieświadoma tego, że nie masz zamiaru wracać. Przecież ostrzegali mnie ludzie jak bardzo ślepa jest miłość. A ja potrzebowałam jedynie tej szczęśliwej gwiazdy, by mogła spędzić życzenie wspólnego życia z Nim. Ludzie ostrzegali mnie też, żebym nie wierzyła w spadające gwiazdy.
|
|
 |
|
dawaj mała, zakładaj szpile, rób kocie oczy i przykurw smajla na twarz. Chuj w to, że każdy krok do przodu rwie Twoje serce na strzępy
|
|
 |
|
postanowiłam zostać w łóżku do południa. może do tego czasu szlag trafi połowę świata i życie będzie o połowę lżejsze.
|
|
 |
|
kiedy ktoś odchodzi, to nie po to, abyśmy za nim szli.
|
|
 |
|
kiedy ktoś odchodzi, to nie po to, abyśmy za nim szli.
|
|
 |
|
Wolisz być z kimś, kogo kochasz, czy z kimś, kto kocha Ciebie ?
|
|
 |
|
Wreszcie zrozumiałam, co to znaczy ból. Ból to wcale nie znaczy dostać lanie, aż się mdleje. Ani nie znaczy rozciąć sobie stopę odłamkiem szkła tak, że lekarz musi ją zszywać. Ból zaczyna się dopiero wtedy, kiedy boli nas calutkie serce i zdaje się nam, że zaraz przez to umrzemy, i na dodatek nie możemy nikomu zdradzić naszego sekretu. Ból sprawia, że nie chce nam się ruszać ani ręką, ani nogą ani nawet przekręcić głowy na poduszce - bo to paraliżuje.
|
|
 |
|
tęsknisz za Nim, jednocześnie wiedząc że nie powinnaś.
|
|
 |
|
za każdym razem mała bierz trudne sprawy na siebie, testuj a dopiero później udostępniaj innym
|
|
 |
|
pozwolę sobie, Tobie, nam na coś czego pragniesz. Dam Ci to czego chcesz lecz kiedy tego nie docenisz, całą moją złość przeleję na Twój kark i obarczę wszystkimi klątwami jakie dostępne w moim zasięgu. Obserwuj mnie, patrz uważnie na swoje ręce
|
|
|
|