 |
|
dziś wiemy gdzie iść, idziemy tam gdzie kiedyś
|
|
 |
|
jutro może nie być nic, dziś to wszystko
|
|
 |
|
wszyscy mamy to samo, choć czego innego chcemy,
|
|
 |
|
zawsze masz wybór albo możesz wyjść od tyłu
|
|
 |
|
pamiętaj, by mieć sumienie czystsze od spodni
|
|
 |
|
mijamy się, oceniamy nawzajem, nikt nie jest ideałem i każdy odstaje
|
|
 |
|
Nauczyłam się czekać na Ciebie pomiędzy godzinami, upływającymi dniami i nocami, gdzieś w środku miesiąca i pod koniec lata. Czekam w samochodzie, kiedy zmierzam do pracy i w autobusie, gdy wracam z basenu. Czekanie towarzyszy mi także między posiłkami i podczas snu. Tak naprawdę nie mogłabym patrzeć na siebie w lustrze , gdybym nie musiała już na Ciebie czekać.
|
|
 |
|
i pewnego wieczoru, za górami, za lasami, zaczął się koszmar mego życia.
|
|
 |
|
za mało mnie znasz, by mówić mi w twarz co do mnie masz.
|
|
 |
|
Ani ja, ani horoskop, ani Wikipedia. Nikt z nas nie wie, co do mnie czujesz.
|
|
 |
|
Jesteś niewolnikiem własnego sumienia, bo straciłeś wszystko i właśnie to doceniasz.
|
|
|
|