 |
|
Wiesz... gdy się jest bardzo smutnym, lubi się zachody słońca.
|
|
 |
|
"Lecz teraz już po wszystkim... Wspominam jego kochaną twarz, to jak trzymał mnie w ramionach i patrzył mi w oczy... To jak powtarzał moje imię tak czule... I nie chcę zapomnieć, że istniał ktoś kto kochał mnie tak mocno, tak bardzo mocno... To Ciebie pragnę - mawiał. Nigdy już mnie tak nie pokocha..."
|
|
  |
|
` najgorzej jest uświadomić osobie która nigdy nie była dla kogoś ważna, swoją miłość do niej. / abstractiions.
|
|
  |
|
` bezsilność z miłości jest najgorszym rodzajem bezsilności. / abstractiions.
|
|
  |
|
` gdyby ktoś mi powiedział, że przeciwieństwa mogą być fundamentem czegoś ważnego w życiu to bym go wyśmiała. Dzisiaj kocham Ciebie zbudowanego z samych przeciwieństw mojej osoby i wiem jak ciężko jest żyć, ciągle bijąc się z każdą nieprawidłowością napotkaną na już dość trudnej ścieżce. / abstractiions.
|
|
  |
|
` szczytem absurdu jest się kochać nie potrafiąc ze sobą nawet rozmawiać. / abstractiions.
|
|
 |
|
To nie słabość,ale jakby brakowało nam poczucia sensu
|
|
  |
|
` choć teraz potrafię już docenić czas, ale nienawidzę go za to, jak nas zmienił. Pierwszy rok nie chodziliśmy pokłóceni spać, a w drugim nie chodziliśmy spać niepokłóceni. / huczuhucz.
|
|
 |
|
zasnąłem z nią, ale sam byłem rano,
mogłem skumać tamtej nocy, nie powiedziała dobranoc.
|
|
 |
|
Nauczyłem się żyć sam, kochać samotność
|
|
 |
|
Nie było jej kilka lat, wciąż tęskniłem
i bałem się, że niechcący ją zabiłem
|
|
 |
|
Wpadała częściej, tylko wieczorami
nie mogłem mówić nikomu, mówiła - "Jesteśmy sami"
Brała moją dłoń, patrzyłem jej w źrenice,
Mówiła że dzięki niej nigdy się już nie przeliczę,
że wszystko będzie jak trzeba, pokaże mi piękno,
ale najpierw będę musiał przejść przez jakieś piekło.
|
|
|
|