 |
|
Kupujesz meble. Wmawiasz sobie, że ta sofa starczy ci już do śmierci. Kupujesz tę sofę, a potem przez parę lat żyjesz z błogim poczuciem, że cokolwiek się stanie, problem sofy masz rozwiązany. Potem kupujesz komplet talerzy. Potem idealne łóżko. Zasłony. Dywan. Rozumiesz o czym mówię?
|
|
 |
|
To kupa trzymających się na słowo honoru brązowych cegieł.
|
|
 |
|
nie lubię momentów bezradności .
|
|
 |
|
trudno czekać na coś co wiesz , że może nigdy nie nastąpić . ale jeszcze trudniej zrezygnować , gdy wiesz , że to wszystko czego pragniesz . // paluch_taak
|
|
 |
|
od Ciebie zależy w czyich oczach kim się staniesz . // eiibejbe
|
|
 |
|
'... a potem wzeszło słońce i nadeszła szara rzeczywistość . " / Pamiętniki wampirów
|
|
 |
|
Zamknęłam oczy nasłuchując zbliżające się kroki.Był coraz blizej.Słyszałam jak schodził po schodach,aż w końcu znalazł się kilka kroków za mną..Nachylił się,odgarnął mi włosy na lewą stronę i pocałował w nagą szyję.Uśmiechnęłam się krzycząc w środku z rozkoszy.Tak bardzo lubiłam,gdy mnie dotykał.-Usiądź zaraz podam Ci rosół.-szepnęłam na co on w odpiwiedzi oparł mnie o kuchenną szafkę i zaczął namiętnie całować.-ros..-próbowałam powiedzieć,lecz on uniemożliwiał mi to pocałunkami.-Już dobrze-powiedział wciąż dotykając mych ust.Spojrzał mi w oczy,uśmiechnął się i usiadł do stołu.Przyglądałam się w milczeniu wiciąż opierając sie o szafkę jak moja miłość pochłania rosół.To takie banalne,ale juz sam ten widok był czymś co chciałam oglądać codziennie.-no chodź tu-rzekł skończywszy rosół.Wziął mnie na ręce i zaniósł na górę do pokoju.Co się z nami stało?Codziennie zadaję sobie te pytanie nie słysząc odpowiedzi..Wciąż czekam na obiecany mi rosół kochanie..||pozorna
|
|
 |
|
Jestem tu przecież od samego początku. Wszystko pamiętam...
|
|
 |
|
iczba szarych komórek została zdziesiątkowana.
|
|
 |
|
wszystko , co jest warte posiadania , oczywiście jest warte walki , ucieczka nie wchodzi w grę , kiedy robi się ciężej trzeba będzie walczyć . '
|
|
 |
|
'' lecz gdy wieczór jesienny i zły
czarnym makiem oczy zasnuje ,
w szparach źrenic rankiem znajduję
jeszcze cieple i gorzkie łzy . "
/ " Złe dnie " - Jerzy Libert /
|
|
|
|