 |
Uwielbiam, gdy czaisz sie by mnie pocałować.. Uwielbiam czuć Twój oddech na swoim karku..Ale za to Ty uwielbiasz mnie sprawdzać i tuż przed pocałunkiem delikatnie odwracasz twarz, bo uwielbiasz jak się staram by dotknąć Cię wargami, uwielbiasz jak się złoszczę i robię 'dzióbek' z ust.. Po prostu wiesz, że Cię uwielbiam.. ;*
|
|
 |
I gdy wpatrywałeś mi się tak głęboko w oczy poczułam, że mam to, o czym marzyłam od dziecka. < 3
|
|
 |
Szampan lał się strumieniami,a wraz z nim posypały się życzenia noworoczne.Rzucaliśmy sie sobie na szyję chociaż znaliśmy się dopiero od kilku godzin.Widziałam jak on chodzi od kumpla do kumpla jednak do mnie nie podszedł.Sama to zrobiłam.Zaczeliśmy składać sobie życzenia i po raz kolejny życzyłeś mi super chłopaka.Poczułam ucisk..Zyczysz mi fajnego chłopaka a ja mam nadzieję,ze wkrótce to Ty nim będziesz..Odchodziłam z przyjaciółką.Nie pamiętam momentu,w którym nasze usta się złączyły.Nie pamiętam jak podszedłeś.Ale pamiętam te delikatne muśnięcie ust,a potem te godziny spędzone we dwoje w salonie..Muszę przyznać,że był to najlepszy Sylwester w moim życiu. Najlepszy,bo znów poczułam,że żyję.
|
|
 |
-z kim piszesz?(spytał siadając obok mnie na zimnej posadce)-z nikim..(odpowiedziałam zamykając klapkę motorolli i zerknęłam w Jego niebieskie tęczówki)-przecież widzę,z kim?(nalegał)-noo mówię Ci,że z nikim(przedrzeźniałam go)-ok..(rzekł,podniósł się i odszedł zostawiając mnie samą).Parę chwil później usadowiłam mu sie na kolanach z telefonem w kieszeni spodni.Poczułam wibrację,a wraz ze mną on..-No pokaż z kim piszesz.(nie odpuszczał)-no z Kaśką pisze!(rzuciła moja przyjaciółka).Nie wierzył mi,chciał dowodu..Mimo, ze nie jesteśmy razem podobała mi się ta Jego zazdrosna minka i zatroskane oczy..Zakochałam sie w nich,a przecież obiecałam sobie,że do tego nie dopuszczę..Spędziłam z nim Sylwestra i poranek Nowego Roku.. I tęsknie za Nim.. i za Jego goracymi pocałunkami o północy..
|
|
 |
nie umiała już swoimi słowami opisać tego , jak cudownie czuła się w jego ramionach . każde słowo wydawało się być tak banalnie proste i zwyczajne , nie pasujące do podniosłości chwil , które zdawały się być najpiękniejszymi chwilami . on dotykał ją , pieścił , a ona płonęła niczym księżyc na tym rozpalonym niebie , które zrzucało im do rąk gwiazdy . . ale oni już nie potrzebowali szczęścia , ponieważ już je posiadali i oglądali je w swoich oczach każdego dnia . .
|
|
 |
Jesteś moimi oczami pełnymi zaufania i ramionami obejmującymi najmocniej na świecie . :*
|
|
|
|