 |
|
` zaczęłam palić, pić, brać narkotyki, chodzić na niemal całodobowe imprezy, jeść mało co bo wolę przeznaczać to na paczki, gadać z ludźmi z którymi boją się kontaktów inni, przeklinać, pluć, ubierać się nieprzyzwoicie, nie spać, ranić bliskich. Zniszczyłeś mnie do perfekcji, a teraz nie masz chęci naprawić czegokolwiek we mnie. Jestem Ci już niepotrzebna, wykonałeś swoje zadanie. / abstractiions.
|
|
 |
|
Nie sądzisz, że to najlepszy moment aby zacząć wszystko od nowa? Życie samo się nie przeżyje, potrzeba w tym Ciebie i Twojego zaangażowania. / napisana
|
|
 |
|
najbardziej boli mnie Twoje niezdecydowanie. i wiesz co? szkoda, że nie jesteś na mnie gotowy. pokazałabym Ci co to miłość.
|
|
 |
|
"Choćbym nie wiem jak się starał, nic się nie układa. Nic nie jest jak powinno, choć serce w to wkładam"
|
|
 |
|
Upadłam nisko. Tak bardzo nisko, by pierwsza wyciągnąć do niego dłoń chcąc naprawić to co on spierdolił. Próbowałam, chciałam i z wszystkich sił walczyłam o to, żeby było lepiej. Nie zrobił nic, nie chwycił jej. Nie chciał nic naprawiać. Wolał zostawić to jak jest nie zważając na to jak ogromny ból zadaje mi swoim milczeniem. Bez wytłumaczenia, bez żadnego pierdolonego przepraszam.. zostawił i odszedł. / ciamciaa
|
|
 |
|
za bardzo cenie swoje uczucia, żeby bawić się czyimiś.
|
|
 |
|
Mam już dość tego udawania, że jest dobrze. Nie. Nie jest! i budząc się każdego dnia, wcale nie czuję się szczęśliwa. a jeszcze kilka dni temu tak było.
|
|
 |
|
Najgorszy zawód to ten, który możesz zobaczyć w oczach swoich najbliższych...
|
|
 |
|
Zastanów się co jest dla Ciebie najważniejsze i postępuj tak, by tego nie stracić. / :cccccccc
|
|
 |
|
(...) i najbardziej pragniesz Jego szczęścia, czasem nawet kosztem własnego.
|
|
 |
|
zniszczył mnie. sprawił, że jedyne czym w tej chwili żyje to imprezy, alkohol i papierosy. zabrał mi wszystko, całą wiarę w ludzi, całą pozytywną energię i chęć do życia. zostawił mi tylko cholerną pustkę, nieskończoną tęsknotę i zranione serce, które ostatkiem sił bije. pomimo wszystko dla Niego.
|
|
|
|