 |
|
kakao chyba faktycznie nie jest rozwiązaniem na wszelkie troski, przynajmniej nie zawsze. nie lubię takich dni jak dziś, przesiąkniętych smutkiem i ogólnym dołowaniem się. wierzymy w Boga, chodzimy do kościoła, modlimy się, ale tak naprawdę co z tego mamy? dlaczego kiedy czegoś bardzo pragniemy nie możemy zawsze tego mieć, dlaczego najbliższe nam osoby są daleko lub po prostu nas opuszczają.. przypadek , ingerencja Boga czy przeznaczenie? tłuką nam notorycznie do głowy jacy powinniśmy być, co nam wolno, a co nie wypada.. prawda jest taka, że ludzie za nas życia nie przeżyją.. to na naszych błędach i potyczkach budujemy swoje szczęście czy poczucie wartości..
|
|
 |
|
Nie przyzwyczajaj się do mnie. Nie zapamiętuj mojej twarzy, mojego głosu, mojego uśmiechu. Ja mam w zwyczaju uciekać.
|
|
 |
|
A teraz sobie znikam, sobie nie istnieję.
|
|
 |
|
Motylki w brzuchu mi zdechły, jest mnie coraz mniej.
|
|
 |
|
Depresja - do tego stanu potrafisz doprowadzić szybciej, niż do zakochania.
|
|
 |
|
Proszę Cię tylko o jedno, nie zawiedź mnie dzisiaj. Pozwól mi przynajmniej jeden dzień być szczęśliwą, z Tobą.
|
|
 |
|
Często coś niszczę, na przykład książki, telefon, albo taki tam - związek.
|
|
 |
|
Twoja, z pozdrowieniami z wczoraj, ja.
|
|
 |
|
Pakuję ostatnią bluzkę do torby, gdy nagle słyszę ciche 'Zostań' z jego ust. Patrzy na mnie smutno, staram się być silna. "Nie chcę, nie umiem" odpowiadam zapinając torbę. Swoim błagalnym wzrokiem krąży po pokoju, znowu patrzy - 'Zostań, proszę..'. Staram się powstrzymać łzy, co idzie mi całkiem dobrze. 'Nie potrafię, już nie. Sam do tego doprowadziłeś' mówię z zaciśniętą szczęką. - Zostań bo.. - Bo co? Co tym razem? - Zostań, potrzebuję Cię. - Chciałam, żeby tak było. Teraz to już skończone. Kochasz dragi, nie mnie. Twoją miłością jest heroina i crack. Złapałam torbę w rękę, podeszłam do drzwi. Jeszcze przez chwilę popatrzyłam na niego z troską, po czym wyciągnął igłę i znowu to zrobił. Znowu wstrzyknął sobie to świństwo, mówiąc "Sama tego chciałaś", zostawiając we mnie poczucie winy za to, co za chwilę miało się stać.
|
|
 |
|
nossa, nossa czas na papierosa.
|
|
 |
|
ciesz się życiem. nie narzekaj, nie marudź, niczego nie żałuj. żyj tak, aby Twoi znajomi się nudzili jak umrzesz.
|
|
|
|