 |
|
Jestem wredna , ale potrafię kochać bezgranicznie .
|
|
 |
|
Jednym swoim uśmiechem potrafi obudzić wszystkie motylki jakie mam w brzuchu .
|
|
 |
|
Ubierzesz luźną koszulkę , adidasy , krótkie spodenki i będziesz nazywana '' kurwą , która chce zaimponować chłopakom '' przez lalunie , której widać cycki i pół dupy .
|
|
 |
|
Poczułam się fajnie , gdy spotkaliśmy się spojrzeniami , a On patrzył o sekundę dłużej niż ja .
|
|
 |
|
Nazywam go szczęściem , chociaż to On przynosi mi najwięcej bólu .
|
|
 |
|
Czuję , że jeszcze będziemy dla siebie znaczyć więcej niż wszystko
|
|
 |
|
Rocznik to tylko cyfry , a cyfry to nie uczucia . więc nie pierdol mi , że jestem za młoda .
|
|
 |
|
Ciepły wieczór, długi spacer, słuchawki w uszach i mnóstwo rozmyśleń..
|
|
 |
|
- naprawdę chcesz tu być? patrzeć na nich wszystkich, zalanych do nieprzytomności, krzyczących, wygłaszających chore teorie polityczne, pierdolących co popadnie? - zagadnął sunąc lekko opuszką palca po moim udzie. - wiesz, że nie. - mruknęłam cicho przyglądając Mu się kątem oka. - chodź. - złapał moją dłoń wstając i pociągał za sobą. wyszliśmy na zewnątrz zostawiając na progu dwie puszki po piwie. prowadził mnie w milczeniu, kilka razy skręcił, aż doszliśmy do skraju lasu. - dobrze się czujesz? w środku nocy tu?! - szepnęłam Mu do ucha, jednak zacisnął tylko mocniej palce na mojej dłoni. - zaufaj mi. - w odpowiedzi jedynie wtuliłam się w Jego bok, a On czule przygarnął mnie do siebie. a potem usiadł na ziemi opierając się plecami o drzewo, wziął mnie na kolana i był tylko Jego gorący oddech ocieplający chłód nocy. a echo muzyki, mrówki gryzące nas po nogach czy dziwne wycie - były tak daleko od skupiska mojej uwagi, która skumulowała się w Jego źrenicach odbijających blask księżyca.
|
|
 |
|
Zimno mi... A jak umrę to wiedzcie, że moje zwłoki stygną pod kanapą i śmierdzą! //ananas_w_puszce
|
|
|
|