 |
|
Chuj Ci w dupę i na imię // venflon
|
|
 |
|
Na prawde jestem zmęczona trwaniem tu. Sztucznym unoszeniem kącików ust ku górze. Udawaniem że jest dobrze a w środku przeżywać coś co zabija mnie coraz bardziej. Na prawde ciężko jest tu żyć, bez jakiegokolwiek sensu.[look.at.me.baby]
|
|
 |
|
Obiecał, że nigdy nie odejdzie, że zawsze będzie trwał, pocieszał i wspierał. Że będzie na dobre i na złe, że jedyne co mogłoby nas rozłączyć to śmierć, ale nawet pomimo jej trwał by przy mnie, chodź niewidocznie, to zawsze obok.[look.at.me.baby]
|
|
 |
|
Coraz większymi krokami zbliżają się walentynki.Dzień uwielbiany przez zakochane pary i znienawidzony przez samotników.Ale ja już dziś wiem,że w tym dniu będe sama.Ze zaraz po powrocie ze szkoły zamknę się w pokoju,usiąde na łózku z gorącą herbatą i ze łzami w oczach zaczne wspominać te krótkie,szcześliwe chwile.W tym dniu bez skrupułów będę mogła uzalać się nad tym co było i nad tym co tak szybko się skończyło.Włącze komputer,kliknę na folder podpisany Jego imieniem i zacznę wracać do tamtych chwil.Nie będę bała,ani wstydziła się łez.W tym dniu nie jest to zabronione lecz nawet wskazane,aby pozbyć się tego co dzieje się wewnątrz mnie samej.Mimo,ze łzy są dla mnie oznaką słabości,wiem,że przyniosą mi ulgę.Ale boję sie.Boję się,że jak zacznę to nie skończę..Tak samo jak zaczęłam go kochać i nie moge przestać.Nie moge przestać kochać i pamiętać.Mimo,że przez krótką chwilę zrobił ze mnie najszczęśliwszą dziewczynę na swiecie..Ale wiem też,ze ten dzień nie spędzi samotnie jak ja.|| pozorna
|
|
 |
|
. i czasem czuję się jak ta cholerna marionetka . [ dzyndzel ♥ ]
|
|
 |
|
. Serce milknie i przez chwilę żyjesz tylko tą jedną chwilą , kiedy nieświadomie utonęłaś w Jego oczach . [ dzyndzel ♥ ]
|
|
 |
|
. Jak mam dalej żyć , by z tym wszystkim się pogodzić ? [ dzyndzel ♥ ]
|
|
 |
|
Nie było Cię, nigdy. Zostawiłeś mnie samą, dopuściłeś do mojej autodestrukcji. Chlałeś i jebałeś się z kolejną, gdy ja zwijałam się z bólu nad butelką wódki nie mogąc powstrzymać łez. Paliłam jednego ćmika za drugim. I wybaczałam, za każdym razem. Tak byłam naiwna, ale Ty byłeś zwyczajnym chamem. /improwizacyjna
|
|
 |
|
ludzie się karmią tym co Ci nie wyszło i smucą tym co Ci się udało, zauważyłeś?
|
|
|
|