 |
|
Widok Twoich pleców nigdy nie będzie dla mnie tym samym, co widok pleców innych ludzi. Kiedy Ty się ode mnie odwracasz, czuję się, jakby życie się ode mnie odwróciło...
|
|
 |
|
Czasem Cię widzę, lecz wyciągniętymi rękoma dotykam tylko mojej myśli o Tobie.
|
|
 |
|
Dotknęłam kiedyś miłości. Miała smak gorzki jak filiżanka ciemnej kawy. Wzmogła rytm serca, rozdrażniła mój żywy organizm, rozkołysała zmysły. Odeszła...
|
|
 |
|
Zazwyczaj to zaczyna się przypadkiem, patrzysz na mnie jakoś ukradkiem. I nieznacznie, nic nie znaczysz dla mnie.
|
|
 |
|
Kochał ją bez pamięci i dlatego szybko o niej zapomniał...
|
|
 |
|
Śpisz już ? Mnie bezsenność jeszcze całuje po oczach.
|
|
 |
|
Pocałował mnie tak, jakby jego serce miało przestać bić, gdyby tego nie zrobił. ♥
|
|
 |
|
Jeśli kobieta jest suką bez serca, to oznacza, że oddała swoje serce komuś, kto zniszczył je doszczętnie.
|
|
 |
|
Zadzwoń, chcę Cię usłyszeć. Przybiegnij, chcę Cię zobaczyć. Podejdź bliżej, chcę Cię przytulić. Zostań, chcę żebyś był...
|
|
 |
|
Każdego dnia zastanawiam się, czy Ty jeszcze o mnie pamiętasz? Czy wspominasz tak samo, jak ja te chwile, w których byliśmy tak cholernie szczęśliwi? Czy czasami żałujesz, że to wszystko tak marnie się skończyło? Czy zdarzają się dni, w których jednak za mną tęsknisz? Czy myślisz o mnie wieczorem, zanim zaśniesz? Czy masz czasem tak, że chciałbyś do mnie zadzwonić, ale nie masz pojęcia co powiedzieć? Czy jeszcze w jakimś stopniu się dla Ciebie liczę? Czy czasem, w chwili słabości, chciałbyś wrócić, ale boisz się mojej reakcji? Powiedz mi, czy nie radzisz sobie, tak samo jak ja?
|
|
 |
|
Kiedyś o mnie zapomnisz. Tak jak zapomina się, jak smakowała wczorajsza kawa albo tak, jak zapomina się o zeszłorocznym śniegu. Zapomnisz jaki ból był wymieszany z pierwiastkami szczęścia i jak przyśpieszał oddech. Zapomnisz pojedyncze słowa, gesty, myśli. Wszystko uleci z Ciebie jak życie z człowieka przejechanego przez ciężarówkę. I okaże się, że scenarzysta, który to wszystko poskładał w swej małej główce, nie zrobił kariery, nie zarobił milionów, a zamarzł w parku z butelka taniego wina w ręku. Ty kiedyś zapomnisz jak smakowało moje imię. Oddasz serce w depozyt komuś innemu, komuś lepszemu. Szczęście wypełni Cię po brzegi, od paznokci u stop do końcówek rzęs. Życzę Ci tego, wiesz? I będziesz żyć w spokoju, łykać złudzenia w pigułkach każdego pojedynczego ranka. Ale nic nie będzie takie samo jak te nasze chwile. Jak nasza samotność we dwójkę, jak nasze bycie razem, ale osobno.
|
|
 |
|
"może się zjawisz dziś, może przytulisz już,
i wyjmiesz z serca ciernie martwych dawno powiędłych róż" :)
|
|
|
|