Samobójcze myśli wciąż mam. Coś ciągnie mnie do okna. Do skoku gotów jestem. Stoję już na parapecie i opadam na chodnik. Ten lot mnie wyzwolił, nie oddam kontroli. Ha! Już nic mnie nie boli. Na chuj mi ten pomnik? Za rok mnie zapomnisz.
Ej, wiem, że to przesada, ale chyba mam już dość. Chciałabym to kiedyś nagrać, potem w ciszy oddać skok. Wielu już takich było. Oni też dostali w kość. Nie ma ich tu. Żyli szybko. Mnie już też ogarnia mrok.