 |
|
Wiesz jak to jest zostać samemu ze wszystkimi problemami? Kiedy żal i smutek rozpierdalają Cię od środka i nie masz nikogo kto powiedziałby " będzie dobrze " ? Gdy nie masz kogoś kto popiera Twoje decyzje nie ważne czy są złe czy dobre, po prostu mimo wszystko dopinguje Cię w tym co robisz. Gdy nie masz kogoś kto stanie za Tobą murem i ochroni Cię przed złem świata. Gdy nie masz kogoś dla kogo jesteś ważny.. Wiesz jak to jest ..?
|
|
 |
|
Nie jesteś doskonały, lecz sprawiasz, że moje życie ma wartość.
|
|
 |
|
Nie przyzwyczajaj się do mnie. Nie zapamiętuj mojej twarzy, mojego głosu, mojego uśmiechu. Ja mam w zwyczaju uciekać.
|
|
 |
|
A teraz sobie znikam, sobie nie istnieję.
|
|
 |
|
Motylki w brzuchu mi zdechły, jest mnie coraz mniej.
|
|
 |
|
Depresja - do tego stanu potrafisz doprowadzić szybciej, niż do zakochania.
|
|
 |
|
Proszę Cię tylko o jedno, nie zawiedź mnie dzisiaj. Pozwól mi przynajmniej jeden dzień być szczęśliwą, z Tobą.
|
|
 |
|
jest moim mistrzem, tylko On potrafi poprawić mi humor swoim opisem " < 3333!" .
|
|
 |
|
Często coś niszczę, na przykład książki, telefon, albo taki tam - związek.
|
|
 |
|
Twoja, z pozdrowieniami z wczoraj, ja.
|
|
 |
|
Pakuję ostatnią bluzkę do torby, gdy nagle słyszę ciche 'Zostań' z jego ust. Patrzy na mnie smutno, staram się być silna. "Nie chcę, nie umiem" odpowiadam zapinając torbę. Swoim błagalnym wzrokiem krąży po pokoju, znowu patrzy - 'Zostań, proszę..'. Staram się powstrzymać łzy, co idzie mi całkiem dobrze. 'Nie potrafię, już nie. Sam do tego doprowadziłeś' mówię z zaciśniętą szczęką. - Zostań bo.. - Bo co? Co tym razem? - Zostań, potrzebuję Cię. - Chciałam, żeby tak było. Teraz to już skończone. Kochasz dragi, nie mnie. Twoją miłością jest heroina i crack. Złapałam torbę w rękę, podeszłam do drzwi. Jeszcze przez chwilę popatrzyłam na niego z troską, po czym wyciągnął igłę i znowu to zrobił. Znowu wstrzyknął sobie to świństwo, mówiąc "Sama tego chciałaś", zostawiając we mnie poczucie winy za to, co za chwilę miało się stać.
|
|
|
|