 |
|
życia chcesz uczyć choć swoje masz rozpierdolone.
|
|
 |
|
Przez większość życia, a szczególnie przez ostatnich kilka lat byłam ofiarą. Uwierzyłam, że nie mam prawa, ani siły, żeby siebie chronić. Że za mało znaczę. Że można mnie zniszczyć, bo jestem nikim. Dzisiaj wstałam i huknęłam tak mocno, że zawalił się i stół i cztery otaczające go ściany. DOŚĆ. Od teraz to ja decyduję. Oficjalnie zwalniam siebie z roli ofiary.
|
|
 |
|
"miałam wszystko, później większość ciebie, część ciebie, a teraz nie mam nic z ciebie"
|
|
 |
|
Czasami po prostu tęsknie za nami. Za naszą więzią, którą tworzyliśmy. Byliśmy idealni, pamiętasz? Nie było między nami zbyt sporych różnic. Oczywiście, że każde miało swoje życie, że Ty żyłeś w innym świecie, a ja dusiłam się w smutku i żalu, gdzie ból był wspaniałą trucizną, który wstrzykiwałam codziennie w swoje żyły. Nasze życie było bezlitosne, ale perfekcyjnie idealnie. Zgrywaliśmy się, choć nigdy nie okazywaliśmy względem siebie nienawiści. Wydawało mi się, że to co stworzyliśmy, co budowaliśmy przed długie miesiące, to coś co przetrwa wszystko, każdą najgorszą burzę. Lecz myliłam się. Bardzo się myliłam myśląc, że życie przy Tobie jest spełnionym, realnym snem. To była bajka, która pisałam w myślach. Bo Ty byłeś chorym wytworem mojej wyobraźni. Byłeś kimś kogo potrzebowałam, aby przetrwać tamten czas. Bolesny, krwawy czas dla mojej duszy.
|
|
 |
|
a ja ciągle pamiętam, chociaż chyba nie powinnam, czasami tak tylko patrzę, gdy nie widzisz i uśmiecham się bo wiem, że u Ciebie wszystko w porządku. moje serce należy do innego, cała należę do kogoś, kto jest Twoim zupełnym przeciwieństwem i wiesz? całkiem mi z tym dobrze. po nas został tylko ten mural na opuszczonym parkingu i kilka dobrych wspomnień. już Cię nie kocham
|
|
 |
|
"Twoje serce jest gdzieś indziej i ma jakiś inny plan, nie wpłynę na twe uczucia, chociaż chciałabym mieć ten dar".
|
|
 |
|
"Ile ja bym dał, żeby wrócił tamten czas, tamta chwila, żeby sytuacja między nami była miła. Ile ja bym dał, żeby wszystko było tak jak kiedyś, ile ja bym dał, żeby było tak jak wtedy".
|
|
 |
|
Pamiętam wszystko, jak razem tańczyliśmy, jak robiłeś te swoje miny, jak siedzieliśmy za tą pamiętną salą, jak razem śpiewaliśmy, jak się śmialiśmy, jak mnie przytulałeś, jak się starałeś na początku, jak potrafiliśmy przegadać 5 godzin przez telefon, jak rozmawialiśmy codziennie, jak na mnie patrzyłeś, jak mówiłeś mi te wszystkie rzeczy. Nie da się zapomnieć tylu wspaniałych wspomnień, to niemożliwe. Mam nadzieję, że z nią też masz co wspominać. Po prostu bądź szczęśliwy.
|
|
 |
|
Już nie będę czekać, nie będę dla ciebie za każdym razem kiedy tylko ci się o mnie przypomni. Mam tego dosyć. Żałuję, że się przed tobą otworzyłam, żałuję i jedyne czego chcę to wrócić do września. Gdybym tylko mogła, gdyby tylko się dało, wróciłabym do miejsca, gdzie się poznaliśmy, ale tym razem nie zamieniłabym z tobą nawet słowa. Zbyt szybko dałam ci możliwość zranienia mnie, ufając, że jednak tego nie zrobisz. A teraz odpuszczam, bo nasza znajomość po prostu nie ma żadnego sensu jeśli tak ma to wyglądać.
|
|
 |
|
Pozwalam ci odejść, bo ty wcale nie chcesz zostać.
|
|
 |
|
"Nie chcę słyszeć dźwięku utraty tego, czego nigdy nie zaznałam".
|
|
|
|