 |
|
- Dziecko, czy Ty ćpasz? Jesteś ostatnio cały czas roześmiana... I w ogóle nic do Ciebie nie dociera.
- Tak, mamo, ćpam. Mój narkotyk nosi męskie imię, ma zielone oczy, brązowe włosy i metr osiemdziesiąt sześć. Uzależnia po jednym spojrzeniu i już na zawsze. Uzależnia zapachem, uzależnia głosem, dotykiem i uśmiechem. Zażywam miłości w nielegalnej ilości. Złoty strzał... Umrę w jego ramionach.
|
|
 |
|
Nie ma nic złego, ani nic dobrego. W każdym źle jest coś dobrego, tak jak w każdym dobrze jest coś złego. Nie ma osób tylko złych, ani tylko dobrych... Nie jesteśmy papierowymi postaciami, którym nie można zmienić wyrazu twarzy, ponieważ został on namalowany flamastrem. Jesteśmy ludźmi, więc jesteśmy mieszkanką wszystkich uczuć- dobrych i złych. A.V.
|
|
 |
|
Kiedy dowiedziałem się, że jestem chory, poczułem, jakbym przegrał życie. Zupełnie, jakbym wylosował pechowy numer w loterii. Właściwie jakby ktoś za mnie go wylosował... Dlatego nie wierzę w Boga. Gdybym wierzył, nienawidziłbym go z całego serca. A.V.
|
|
 |
|
Głośna iluzja miłości, której ja nie słyszę. A.V.
|
|
 |
|
Kroczę w krainie Twoich myśli, a każdy mój krok daje echo wyznania miłości. A.V.
|
|
 |
|
Stoję i zaciskam swe pięści do krwi. Zostało tylko echo. W sercu mam ogień, ogień żłobi mi łzy.
|
|
 |
|
Tęsknię i sięgam po lustro wspomnień tamtych dni.
|
|
 |
|
Z początku całowałem Cię delikatnie i ostrożnie, aby móc Cię dokładnie poznać. Teraz całuję Cię pewnie i namiętnie, ponieważ robię to już instynktownie. Jak oddychanie. Nasze pocałunki pozwalają mi żyć. A.V.
|
|
 |
|
Gdy dorosnę, zostanę samobójcą. A.V.
|
|
 |
|
Gdybym spoglądał na świat oczyma zakochanego, nie widziałbym nic. A.V.
|
|
 |
|
Szczęście? Moje całe szczęście zostało zakopane pod ziemią. Jak skarb... Była skarbem. A.V.
|
|
 |
|
Wstań z trumny i odwzajemnij mój pocałunek. A później zrób mi miejsce i zaśnijmy tam razem, złączeni w jedności na wieki. A.V.
|
|
|
|