tak już ma być zawsze: poranek, gdy nie chcę się wstawać: zmierzch, kiedy nie chcę się jeszcze umierać: wieczór pełen obaw: niekończące się noce udręk. już nie potrafię płakać – chyba nie potrafię. a kochać? gdzie podziało się mój uczucie miłości? boże, co ja ze sobą zrobiłam?
Wiesz co ? Smakowała mi wódka, Pozwoliła zapomnieć o wszystkich tych smutkach, Łzy, płacz - nie chcę tego widzieć, już nie.. Słusznie, bardzo Cię kocham, pragnę zobaczyć Twój uśmiech..