 |
|
nikt nie mówił, że będzie łatwo, ale bez przegięć.
|
|
 |
|
Gdy widzę Twoją dziewczynę mam ochotę dokupić Ci wiadro do tej szmaty...
|
|
 |
|
chciałabym mieć te marne sześć lat. chciałabym szaleć za Brathankami, nocować znów u babci, budzić się rano pod Jej pierzyną, która przez noc omal mnie nie udusiła, piec z Nią ciasta. chciałabym, żeby moje prace domowe ograniczały się do kilku kolorowanek, i żebym z zaciekawieniem rozkminiała o miłości. cholernie bym chciała, żeby moje serce było teraz w całości, bez żadnych pęknięć i bólu kumulującego się gdzieś w jego środku, żeby tuż po pojawieniu się gwiazd, z pierwszym nocnym łykiem herbaty, wybuchnąć.
|
|
 |
|
Tyle razy próbowałam popełnić samobójstwo , zawsze ktoś mnie powstrzymuje. / phi
|
|
 |
|
Przyjaciel .. Czy kiedykolwiek posieszył mnie tylko dlatego, że było mu mnie szkoda? Czy tylko dlatego, że widział w tym jakieś zyski? Czy był przy mnie bez względu na date i godzine pottrzymując mnie na duchu? Czy udało mu się kiedyś czytać mi w myślach? Ile razy próbował coś naprawić ? martwił się ? Płakał razem ze mną ? Nie ma prawdziwej przyjazni. Bo ludzie nie lubią Cie za to kim jesteś lecz za to co posiadasz. Niestety.. / ukradnijmnie
|
|
 |
|
Niektórzy widzą mnie jako wredną suke. Kim naprawde jestem? Nie potrafie sobie poradzić zarówno z drobnostkami jak i dużymi problemami. Mam marzenia które się już nie spełnią i takie których nie spełnie z braku sił. Popełniłam wiele blędów lecz tylko niektóre dały mi do myślenia. Chcę się zmienić.. Na gorszą. Śmierć? Próbowałam już. Pytasz czy sobie poradze ? Tak qrwa jak zwykle../ ukradnijmnie
|
|
 |
|
Chciała płakać. Bardzo chciała. Ale zacisneła zęby, bo wiedziała, że to nie ma sensu. / ukradnijmnie
|
|
 |
|
pamiętasz, gdy widok swojej osoby z daleka był radością ? gdy biegliśmy do siebie by jak najszybciej wpaść sobie w ramiona ? gdy każdy wieczór w weekend był tylko Nasz. mieliśmy szczęście, miłość i uczucie. kochaliśmy się, a Ty obiecałeś wieczne wspólne życie. i jak zawsze, każde Twoje słowo było rzucone na wiatr. cała miłość i życie było tylko obietnicą, którą perfidnie potrafiłeś złamać. / yezoo
|
|
 |
|
a ja już się przyzwyczaiłam do tego, że zawsze muszę rozdzielać moich dwóch braci jak się biją, jak się szarpią i wyzywają. czasem i ja dostanę bo są silniejsi ode mnie i wyżsi. kiedy wchodzi mama i zaczynamy wszyscy się wyzywać często nie daję rady, kiedy mama znów ma problemy z sercem, i kiedy mój brat znowu musi iść do psychologa. często siadam na łóżku i płaczę w samotności, sama przeżywam to wszystko ze sobą. nie wyssałam sobie tych historyjek z palca, bo nienawidzę fałszywosci i kłamstwa. nie mów, że wiesz co to, życie jeśli miałeś spokojne dzieciństwo .
|
|
 |
|
Ci którzy tracą siłę, z reguły przegrywają, a wygrywają Ci, co się nie podają, tak!
|
|
 |
|
a jak pytam czy upieczesz mi kiedyś ciastko mówisz, że tak bo jesteś CIASTKOWYM POTWORKIEM. kocham cie za to!
|
|
|
|