 |
|
było, minęło . już nie tęsknię.
|
|
 |
|
a gdy tak patrze na ciebie to mam rozkmine , ja jestem dziwna czy ty pojebany . ?
|
|
 |
|
biegnę przez ciemny las . wciąż pada ulewny, zimny deszcz . mimo szeroko otwartych oczu, nic nie potrafię dostrzec . widzę jedynie mrok i zarysy niemych postaci, które mijam bez słowa . wyciągam ręce i odbijając się od drzewa do drzewa, próbuję wpaść w Twoje ramiona . nie ma Cię za żadnym z zakrętów . gdzie jesteś ? wyciągnij mnie wreszcie z tej paranoi mojego istenienia . / spancz
|
|
 |
|
po prostu napisz. kropkę. cokolwiek..
|
|
 |
|
jeden koleś a osobowości, kurwa milion.
|
|
 |
|
nie ma sensu płakać przez kogoś, kto był przez kilka sekund.
|
|
 |
|
czemu, gdy przebaczałam Ci za pierwszy razem, nie dotarło do mnie, że tacy skurwiele jak Ty nigdy się nie zmieniają?
|
|
 |
|
mogłam się domyślić, że coś jest nie tak, że jest zbyt pięknie, zbyt często mówiłeś mi to, co chciałam usłyszeć.
|
|
|
|