 |
|
Za każdym razem gdy patrzył w jej okno ,
wiedział że ostatnie piętro jest wysoko ,
|
|
 |
|
i myślał ile jeszcze dni czekając na nią ,
będzie stał i myślał , i co będzie jak przyjdzie , lub co zrobi sam jeśli nigdy nie wyjdzie .
|
|
 |
|
był z nią zawsze , za ręke , myślami
|
|
 |
|
Gdy wychodziła z klubu patrzył na nią ukratkiem ,
zawsze odprowadzał ją wzrokiem pod klatkę ,
|
|
 |
|
prawdy nie zbudujesz na kłamstwach
co najwyżej fart pozwoli ci wyssać ją z palca
|
|
 |
|
Naszym czasom przypadło odkrycie, że słowo jest rodzajem hałasu.
|
|
 |
|
Musisz być zmęczona, bo cały dzień biegałaś w moich myślach
|
|
 |
|
Potem nagle z sekuny na sekundę wszystko się zmienia. jest tęsknota i namiętność, jest radość, spontaniczność, są pragnienia, mokre pocałunki, czułość, szybkie oddechy, bicie serca, dwóch serc, jest ona i on, ciemno, późna noc, biegną razem, śmiejąc się, deszcz moczy im ubrania i włosy, przystają gdzieś..
|
|
 |
|
I świat, który tętni życiem, obudzony wiosną, odurzony majem, wszytsko żyje, biegnie, goni dalej, a oni sa tu i teraz.
|
|
 |
|
....słychać pociągi, mają mokre twarze,spojrzenia, nagle przeskakuje iskra, dotyk, namiętność, pocałunki, chwila, moment, mokre twarze, mokre włosy, mokre usta, splątane istnienia, poplątane myśli i jeszcze bardziej poplątane uczucia.
|
|
 |
|
wysokie dźwięki przenikają serce, wślizgują się i oplatają jak ciepły szal, jak czułość, spadają jak łzy, a może jak krople deszczu, jest deszczowo, może to mgła, jest trochę samotnie, trochę razem, trochę osobno, trochę szaro, ale jeszcze nie ciemno, taka jesienna szaruga, taka szara godzina, gdy nie zapala się jeszcze światła, piję gorącą herbatę, wieczór osnówa letargiem wszystko dookoła.
|
|
|
|