 |
|
' siadając na ławce czekała na autobus . tego dnia nie przeszkadzało
jej , że spóźnił się on kilka minut . powolnie weszła do niego
popychana przez zmęczoną młodzież wracającą do domu ze szkół , odbiła
bilet i zajęła ostatnie miejsce w autobusie , niedbale kładąc torbę na
siedzeniu obok , by przypadkiem żadnej starej babie nie przyszło do
głowy usiąść . wsunęła w uszy słuchawki zamykając oczy i położyła
głowę na szybie . chciała się wyłączyć zupełnie , przestać myśleć ,
przestać oddychać a co najważniejsze - przestać czuć . jedynym
marzeniem była ucieczka z tego świata , nie miała sił dłużej w nim żyć
stróżka ciepłych łez sunąca przez skroń zatrzymała się w szaliku .
nie chciała pęknąć przy tłumie cisnących się ludzi w autobusie ,
dlatego przełączyła piosenkę na bardziej żywszą . nawet ona nie
pomogła , bo krople zaczęły skapywać jeszcze bardziej intensywnie . w
myślach wyzywała się od najgorszych , bo przecież miała być silna .. '
|
|
 |
|
' My nie jesteśmy pojebani, my pracujemy na zajebiste wspomnienia . ♥ '
|
|
 |
|
' Miłości nie wolno karać przyjaźnią. '
|
|
 |
|
' A wiesz co było moim największym marzeniem 31 grudnia? Byś był obok. Byś ten dzień spędził ze mną i moimi przyjaciółmi. Byśmy się dobrze bawili, śmiali, pili, tańczyli, rozmawiali, przytulali, byś w ten dzień powiedział mi że mnie kochasz, bo przecież "jaki sylwester taki cały rok". Ale ciebie nie było. '
|
|
 |
|
' Nawet jeśli już dawno ułożyłeś sobie życie , to i tak jest ta jedyna osoba przy której czujesz się inaczej , o której nigdy nie zapomnisz i na samą myśl o niej poczujesz tęsknotę .. '
|
|
 |
|
' Dzięki Tobie nauczyłam się wielu rzeczy, które teraz mi się niesamowicie przydatne, posiadłam wiele cech, które teraz pozwalają mi na to, żeby mieć jakiś cel w życiu i do niego dążyć. To kim teraz jestem, zawdzięczam Tobie. Mimo, że nadal jesteś taki sam i masz wiele wad których nie zmienisz, ja dorosłam. Ty pozostaniesz już taki na zawsze. Mniej egoizmu chłopaku! Dziś wiem, że muszę zawsze walczyć o swoje jeśli chce coś osiągnąć w życiu, że miłość nie jest ważna, teraz z żalem patrzę na to, co było kiedyś, jaka byłam naiwna, głupia, niedojrzała. Na to jeszcze kiedyś przyjdzie czas, a ja mogę czekać... Nigdzie mi się nie śpieszy. To co najważniejsze mam blisko siebie i wiem, że tego nigdy mi nie zabraknie. Będę żyć tak, żeby móc kiedyś powiedzieć, że zrobiłam dla siebie wszystko co mogłam, że kiedy dorosłam zrozumiałam sens życia i wiele spraw, które wcześniej dla mnie były nieistotne. W życiu trzeba kierować się rozumem, nie sercem. ;) '
|
|
 |
|
bezcenna reakcja, kiedy kumpel sprawdzając w kalendarzu datę wybucha na całą salę, że mam imieniny, a już na następnej przerwie dostaję penisy z folii aluminiowej.
|
|
 |
|
gdybyśmy się nie poznali wszystko byłoby teraz prostsze. każdy oddech wpadałby z łatwością do płuc, a uśmiech, któregoś z jesiennych wieczorów, nie zszedłby z twarzy. zapewne ja wciąż funkcjonowałabym pasjami latając wszędzie z aparatem, a Ty nadal ciągnąłbyś życie przechodząc z jednej vixy na drugą. istotnie prawdopodobnym jest, że nie bolałoby teraz, ale jaki jest sens życia z sercem leżącym ot tak bezczynnie, skoro można mieć takie, które bije abstrakcyjnie nierównomiernym nietaktem? które kocha?
|
|
 |
|
uwielbiam Go bo ot tak dzwoni prosząc, żebym przekazała mamie polecenie wstawienia wody, bo za chwilę podbija na kawę, na co tata kręci tylko głową, 'znów mi żonę wyrywa'.
|
|
 |
|
nigdy nie posiadałam nic cudowniejszego niż świadomość, zniknięcia z tego brudnego świata. ucieczka i przeniesienie się w najcudowniejsze miejsce na ziemi. w Twoje ramiona, które są moim małym wehikułem, pomagających mi przez chwilę nie istnieć.
|
|
 |
|
i mogła leżeć na zimnej, marmurowej ziemi, cała potargana, umorusana w tuszu do rzęs. zaziębnięta, w sukience, która swoim wyglądem wcale jej nie przypominała. przechodni patrząc z góry, nie zwracali na nią uwagi. przecież w dłoni trzymała woreczek z białym proszkiem, co równoznaczne było z jej furiactwem, roztargnieniem i głupotą. nie zasługująca na krztę współczucia, przeniosła się na inny marmur. równie zimny. perfekcyjnie odsuwając znicze, ułożyła się płycie, układając głowę tuż przed nagrobkiem. wiedziała, że tylko na jego pomoc może liczyć. tylko on jest w stanie, dać jej ciepło, którego nie zaznała nigdy więcej, zaraz po tym, jak wyrwano go z jej objęć, zakopując 5 metrów pod ziemią.
|
|
 |
|
szept jest najbardziej podniecającą formą rozmowy. lubię kiedy szepczesz w moje usta. rozchylone, gotowe i zwarte do konwersacji. mimo sprzeciwów, zapełniające się Twoim oddechem zamiast słowami odpowiedzi.
|
|
|
|