 |
|
kiedy zdasz sobie wreszcie sprawę z tego , że powoli... z każdym dniem coraz bardziej mnie tracisz?
|
|
 |
|
Siedziałam i ryczałam, przez Ciebie.
|
|
 |
|
Ironia losu:najpierw walczysz,by Cię pokochano,a później walczysz,by się odkochać.
|
|
 |
|
Chcę Cię mieć sam na sam. Niepotrzebny mi tłum.
|
|
 |
|
nie żebym miała dość. nie żeby połowa moich przyjaciół miała na mnie wyjebane. nie żebym się zawiodła na tobie. nie żebym znów chciała zniknąć na jakieś 3 dni. || bansuujsuko
|
|
 |
|
wyjebać gdzieś poza to wszystko co mnie otacza, napierdolić się jak jeszcze nigdy, odreagować , przemyślec kilka spraw . to to o czym teraz marzę .
|
|
 |
|
zmieniam zdanie co pięć minut, a humor jeszcze częściej. jestem beznadziejna i pojebana. cześć.
|
|
 |
|
mam tak zjebane życie, jak Ty ryj.
|
|
 |
|
chuj mnie to obchodzi , jesteśmy młodzi .
|
|
 |
|
lubię zawstydzać nieśmiałych chłopaków .
|
|
 |
|
świat na trzeźwo , jest nie do przyjęcia .
|
|
 |
|
Podeszłam na boso w stronę okna.Odsłaniajac roletę oparłam sie rękami o parapet i zaczęłam przyglądałać się gwieździstemu niebu,które żyło swoim własnym życiem.Nie chcąc już hamować łez zaczęłam chuhać na szybę i drżącym palcem zaczęłam pisać Jego imię-2 lata to bardzo długo..-szepnęłam ocierając łzę.Zamknęłam oczy.Szybko znalazłam się mroźnym wieczorem nad wodospadem.Jedna Jego ręka obejmowała moje kruche ciało,a drugą ręką pokazywał mi coś na niebie-Spójrz na tę gwiazdę.Widzisz?-spytał zafascynowany niczym mały chłopiec.Uśmiechnęłam się widząc Jego minę.-A teraz pomyśl życzenie.Tylko cii,żeby się spełniło-dodał cmokając mój policzek.Chłod od posadzki przeniknął całe moje ciało.Otworzyłam oczy z uśmeichem na twarzy.Dokładnie pamiętam jakie życzenie pomyślałam tego dnia.-Byśmy byli razem,szczęsliwi już na zawsze.-Nie spełniło się.Kilka tygodni później przestałam się dla niego liczyć,poznał inną.Zaczęłam drżeć,a gęsia skórka wypełniła całe moje ciało..Tak.Kocham Go nadal..|| pz
|
|
|
|