 |
|
Niby wszyscy Cię kochają i wszystkim zależy, a jak przychodzi co do czego, to nikt nie chce z Tobą nawet pogadać, a Ty chodzisz sama pół dnia po mieście, nie wiedząc, co ze sobą zrobić. /pierdolisz.
|
|
 |
|
naprawdę myślisz, że jestem szczęśliwa?
|
|
 |
|
nie za wszystko da się przeprosić, ale wszystko da się wybaczyć. nie wszystko można naprawić, ale wszystko można zacząć od nowa.
|
|
 |
|
tęsknię, ale nie martw się, poradzę sobie..
|
|
 |
|
brakuje mi tego cholernie, a jak sobie pomyślę, że to już nie wróci to znowu chce mi się płakać. znowu.
|
|
 |
|
to co było, nie wróci. wiem, choć czasem mam nadzieję.
|
|
 |
|
przychodzi chwila, kiedy klękasz z bezsilności. zwyczajnie się poddajesz, tracąc wszelką wiarę na lepsze jutro. wiedząc, że zgotowałeś sobie piekło na swoje osobiste życzenie. że tak naprawdę każdy z Twoich problemów jest z Twojej osobistej winy. zaczynasz nienawidzić samego siebie za to, kim jesteś. za to ile popełniłeś błędów. nie potrafisz sobie wybaczyć, że nie jesteś w stanie cofnąć czasu.
|
|
 |
|
Traktujesz mnie tak, jakbym była Twoim tłem, chwilą bez znaczenia, kimś kto się nie liczy, nic nie zmienia.
|
|
 |
|
nienawidzę Cię za wszystko. za to, że dałeś mi tę cholerną nadzieję,z której i tak nic nie wyszło. za nieprzespane noce i litry połykanych łez. nienawidzę Cię za wiele rzeczy, a przede wszystkim za to, że mimo tego jak doskonale Cię znam, ciągle Cię kocham i czuję się tak żałośnie.
|
|
 |
|
chodzisz ze słuchawkami w uszach, z kapturem na głowie i sztucznie się uśmiechasz. tak naprawdę rozpierdala Cię od środka, nie widzisz już sensu w niczym, co jest w Twoim życiu, i nie potrafisz przyznać samej sobie, że bez niego czujesz się nikim.
|
|
 |
|
boimy się zmian nie dlatego, że nie wiemy czy to się uda. po prostu ciężko nam się rozstać z tym, z czym już nauczyliśmy się sobie radzić.
|
|
 |
|
boimy się zmian nie dlatego, że nie wiemy czy to się uda. po prostu ciężko nam się rozstać z tym, z czym już nauczyliśmy się sobie radzić.
|
|
|
|