 |
|
Ponad 40 godzin na nogach, z drobną, dwugodzinną przerwą. Organizm jest wykończony po wczorajszej dawce alkoholu i doznaniach minionych dni. W żyłach krew jakby gęstsza, zbyt gęsta, mam wrażenie, że stoi w miejscu nie mogąc przepłynąć dalej przez moje żyły.Każdy ruch staje się czymś abstrakcyjnym, niewykonalnym. Marzę o tym, żeby pójść spać, żeby zasnąć na kilka dni i obudzić się, jak to całe napięcie będzie mniejsze. Chcę wiedzieć co będzie dalej, a nie czekać nie wiadomo na co. To wszystko jest dziwnie chore, a ja nie umiem nic z tym zrobić, nie potrafi naprawić własnych błędów. /pierdolisz.
|
|
 |
|
cieszę się, że znam kogoś takiego jak Ty.
|
|
 |
|
Wiesz czego mi brak? Poczucia bezpieczeństwa. Tej malutkiej myśli w głowie, która mówi mi, że jesteś i zawsze przy mnie będziesz, gdy stanie się coś złego.
|
|
 |
|
Najgorzej jest wieczorem, kiedy kładziesz się na łóżku i masz iść spać. Wtedy, gdy leżysz i nie czujesz nic, prócz tej cholernej pustki. Godziny patrzenia się w sufit. Łzy na policzkach, których już nawet nie wycierasz, bo nie jesteś w stanie, spokojnie płyną po Twoim policzku opadając delikatnie na pościel. Chcesz zasnąć, nie możesz. Nie potrafisz zamknąć tych skurwiałych powiek i przestać myśleć.. przestać myśleć o jej osobie choć na chwilę. Z Twoich oczu dalej uwalniają się słone łzy. To dziwne uczucie w klatce piersiowej, ciężkie oddechy i ból, który jest w Tobie co noc i nie możesz nic z tym zrobić. Przypomina Ci się jej oddech, choć tego nie chcesz, widzisz w swoich łzach jej źrenice i dłonie, których zawsze było Ci mało. Nagle wszystko ustaje, jakby świat się zatrzymał. Podnosisz się i nie widzisz już nic. Zadajesz sobie pytania gdzie ona jest, co robi.. Chowasz swoją smutną twarz w dłoniach i słyszysz setki drażniących Cię myśli krzyczących: JEJ JUŻ NIE MA. /podobnopopierdolony
|
|
 |
|
Jest w chuj źle, i nawet Ty już mi nie pomagasz.
|
|
 |
|
Wiem jedno - będę zawsze, bez względu na to co się stanie. /pierdolisz.
|
|
 |
|
A nawet gdy przyjaciel nie będzie Cię widzieć, a ty przyjdziesz z dziwnym uśmieszkiem, będzie wiedział, że coś jest nie tak. to osoba która zrozumie, i pozwoli Ci iść wolno, ale przypomni, że zawsze możesz do niego wracać. to osoba, która nie pozwoli na to, aby stała się Tobie jakakolwiek krzywda, nawet gdy nie będzie obok. nie pozwoli na to, żeby ktoś Cię obrażał, krzyczał na Ciebie, czy nawet bił. Pomoże, gdy tylko się zwrócisz z jakimś problemem. Nie będzie do niczego zmuszać i zrozumie.
|
|
 |
|
Czysta brudna prawda, DZIWKO !
|
|
 |
|
Niewykorzystane szanse bolą znacznie bardziej niż popełnione błędy.
|
|
 |
|
kiedyś się zabije. może wezmę tabletki, może wpadne pod samochód, a może nawet i się potnę. odejdę stąd by już Ci nie przeszkadzać, byś nie musiał się mną martwić. zniknę za ogarniającą mnie ciemnością, za tymi wszystkimi rozterkami, które stworzyły potwora, który tylko czeka by podwinęła mi się noga. już mnie nie znajdziesz, nie będzie mnie ani w ulubionym sklepie, ani w parku, ani nawet w miejscu w którym piłam. moja twarz będzie dla Ciebie cieniem, tak niezauważalnym i tak wszechobecnym - zawsze przy Tobie. aż pewnego dnia zapragniesz mnie zobaczyć, poczuć smak mych ust, chronić przed światem swoimi ramionami, ale będzie za późno. nie będzie już nas, mnie. zostawię Ci na pamiątkę szklankę moich łez wylanych dzięki Tobie, łez o których nie wiedziałeś. być może odczujesz wtedy, że jednak coś dla Ciebie znaczyłam . [SexiLexi]
|
|
 |
|
bo ja wiem, że najważniejsze co w życiu jest, to moje patatające jednorożce.
|
|
 |
|
najbardziej nienawidzę w Tobie tego, że tak cholernie mnie do Ciebie ciągnie.
|
|
|
|